Reklama

Koszmar dla Tuska

Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki wyjaśnił w czwartek, że nowe stowarzyszenie ma wspierać partię w drodze do zwycięstwa wyborczego w 2027 roku. Jak podkreślił, jego celem będzie wskazywanie słabych punktów działań obecnego rządu i wymaganie od niego większej merytoryczności oraz pracy.

W rozmowie na antenie Telewizji Republika odniósł się także do spekulacji, jakoby jego inicjatywa miała prowadzić do rozbicia największej partii opozycyjnej. Zaprzeczył temu, zaznaczając, że „w jedności jest siła”, a działalność stowarzyszenia ma raczej wzmacniać wspólny przekaz. Jednocześnie zapowiedział, że jego środowisko stanie się „koszmarem dla Donalda Tuska”.

Morawiecki poinformował, że powołane przez niego Stowarzyszenie Rozwój Plus skupia już ponad 50 osób, w tym posłów, europosłów oraz polityków związanych z jego rządem. W czwartek wieczorem kierownictwo PiS spotkało się, aby omówić sytuację, a po rozmowach były premier udzielił wywiadu.

Reklama

– „Służyć to ma temu, aby obecnemu rządowi zadawać jeszcze bardziej niewygodne pytania, żeby pokazać się jako opozycja jeszcze bardziej merytoryczna, taka, która naprawdę dąży do zbudowania programu, który zainspiruje Polaków. Tutaj świetną robotę robią różni nasi koledzy [...] W jedności jest siła, ja oczywiście też to jak najbardziej podkreślam, jak najbardziej potwierdzam, natomiast chcemy obsługiwać, że tak powiem, różne wrażliwości” – mówił.

Podkreślił również, że nie zamierza działać przeciwko własnemu środowisku politycznemu:
– „Ja jestem absolutnie za tym, żebyśmy grali tutaj wszyscy do jednej bramki. W każdej drużynie są czasami indywidualności. To czyni te drużyny pięknymi”.

Reklama

Morawiecki krytycznie odniósł się do działań rządu i zapowiedział ich konsekwentne analizowanie:
– „Ludzie Prawa i Sprawiedliwości, którzy znają się na tych rzeczach, będziemy coraz mocniej, coraz bardziej merytorycznie punktować ten rząd i właśnie merytoryczna, mocna opozycja, to jest koszmar dla Donalda Tuska. Będziemy dla niego koszmarem”.

Dodał także:
– „Ono [nowe stowarzyszenie] będzie służyło Prawu i Sprawiedliwości w zwycięstwie wyborczym w 2027 roku, żeby punktować, wynajdować te miejsca w działaniach tego rządu, które wymagają merytoryki, wymagają ciężkiej pracy”.

Reklama

W dalszej części wypowiedzi odniósł się do sceny politycznej i znaczenia centrum:
– „my często jesteśmy na prawicy karmieni takim zaśpiewem, taką narracją, że nie ma żadnego centrum. Nie ma centroprawicy, nie ma centrolewicy. Jest tylko prawica i lewica i mityczne centrum. Otóż właśnie Magyarowi, temu nowemu zwycięzcy na Węgrzech, to mityczne centrum dało zwycięstwo”.

Zwrócił też uwagę na wyniki wyborów z 2023 roku:
– „A kto dał zwycięstwo Donaldowi Tuskowi w '23 roku? Czy Tusk wygrał z PiS? Nie. Mieliśmy 35,5 proc.”.

Reklama

Na koniec mówił o potrzebie zwiększenia poparcia, szczególnie wśród młodych i mieszkańców dużych miast:
– „No to coś tu jest chyba nie tak, prawda? Skoro pan prezydent, językiem naprawdę wspaniałym, potrafił dotrzeć do nich, do młodych ludzi, a my jakoś nie potrafimy, chcę pomóc w tym. Może chociaż odrobinę pomożemy, może odrobinę ten wskaźnik poparcia u młodych z 13 proc. przesuniemy na, nie wiem, na 16-17 proc., wskaźnik poparcia dla PiS z 18-19 proc. w wielkich miastach przesuniemy na 22-23 proc... To będzie już wielki uzysk dla nas ogólnie w wyborach”.

Źródło: Telewizja Republika / opracowanie własne
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama