Gwałtowne burze przeszły 14 lipca nad województwem śląskim. Intensywne opady deszczu, silny wiatr i grad doprowadziły do lokalnych podtopień, paraliżu na drogach oraz licznych interwencji straży pożarnej. Najtrudniejsza sytuacja panowała w Jaworznie i Sosnowcu. W Sławkowie prewencyjnie ewakuowano 34 uczestników obozu harcerskiego.
Jedna z najsilniejszych burz przeszła nad Jaworznem. W krótkim czasie na miasto spadły duże ilości deszczu, miejscami pojawił się także grad wielkości wiśni. Porywy wiatru miały dochodzić do 90 km/h. Woda szybko zalała ulice, chodniki, parkingi i posesje.
Szczególnie trudna sytuacja wystąpiła na Osiedlu Podłęże. Poziom wody uniemożliwiał części mieszkańców dotarcie do zaparkowanych samochodów. Niektóre auta zostały zalane niemal do wysokości progów.
– Nie możemy wyjść z bloku i wsiąść do samochodu. Chodników praktycznie nie widać, a woda stoi i nie odpływa – relacjonowała jedna z mieszkanek.
Wiatrołomy i rozlewiska utrudniały ruch między innymi na alei Józefa Piłsudskiego oraz ulicach Leśnej, Wilczej, Partyzantów, Grunwaldzkiej, Jana Pawła II, Krakowskiej i Bukowskiej. Zalany został także odcinek drogi krajowej nr 79. Kierowcy musieli korzystać z wyznaczonych objazdów.
Nawałnica uderzyła również w Sosnowiec. Przed godz. 15 nad miastem pojawiły się intensywne opady gradu, którym towarzyszył porywisty wiatr. Następnie rozpoczęła się ulewa powodująca powstawanie rozlewisk w wielu dzielnicach.
Na Pogoni woda zalała torowisko przy ulicy Mariackiej, co doprowadziło do zatrzymania ruchu tramwajowego. Samochody utknęły między innymi przy ulicach Stefana Żeromskiego i Stanisława Staszica. Podtopienia odnotowano również na Zagórzu, Środuli, Kazimierzu i w rejonie ulicy Bohaterów Monte Cassino.
Silne opady i grad wystąpiły także w Dąbrowie Górniczej, Będzinie, Mysłowicach oraz Chrzanowie. Strażacy usuwali powalone drzewa, wypompowywali wodę z zalanych miejsc i udrażniali drogi.
W Sławkowie służby zdecydowały o prewencyjnej ewakuacji obozu harcerskiego. W bezpieczne miejsce przeniesiono łącznie 34 osoby. Decyzję podjęto w związku z ostrzeżeniem trzeciego, najwyższego stopnia oraz prognozowanymi nawalnymi opadami.
Według prognoz burzom w powiecie będzińskim mogły towarzyszyć opady deszczu sięgające 90 litrów na metr kwadratowy, porywy wiatru do 90 km/h oraz grad. Ewakuacja została przeprowadzona zapobiegawczo, zanim najgroźniejsze zjawiska dotarły w rejon obozowiska.
Do godzin popołudniowych straż pożarna interweniowała w województwie śląskim dziesiątki razy. Około godz. 19 rzeczniczka śląskiej straży pożarnej informowała o co najmniej 50 zgłoszeniach. Wcześniejsze lokalne zestawienia wskazywały, że do godz. 17 liczba interwencji zbliżała się do 80.
Najwięcej pracy strażacy mieli w Jaworznie i Sosnowcu. Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim zalanych ulic, posesji i piwnic, powalonych drzew oraz konarów blokujących przejazd.
Przed nadejściem burz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do mieszkańców województwa śląskiego oraz kilku innych regionów. Ostrzegano przed ulewnym deszczem, silnym wiatrem, możliwymi podtopieniami i przerwami w dostawach energii elektrycznej.
Ostrzeżenia trzeciego stopnia obowiązywały między innymi w Jaworznie, Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Katowicach, Mysłowicach, Tychach, Chorzowie i Piekarach Śląskich, a także w powiatach będzińskim oraz bieruńsko-lędzińskim. Służby apelowały o unikanie otwartych przestrzeni, nieparkowanie samochodów pod drzewami i śledzenie kolejnych komunikatów pogodowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze