Śmierć Ann Widdecombe wstrząsnęła brytyjską sceną polityczną. Zabójstwo 78-letniej byłej parlamentarzystki i jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci brytyjskiej prawicy jest obecnie traktowane jako akt terroryzmu. Poinformowała o tym w Izbie Gmin szefowa brytyjskiego MSW Shabana Mahmood.
– Okoliczności jej śmierci są ekstremalnie niepokojące – powiedziała minister, odnosząc się do najnowszych ustaleń śledczych.
Jak zaznaczyła, mężczyzna zatrzymany w związku ze sprawą nie był wcześniej objęty programem „Prevent”, którego zadaniem jest przeciwdziałanie radykalizacji na terenie Zjednoczonego Królestwa. Sprawa ponownie otworzyła również dyskusję na temat bezpieczeństwa osób, które przez lata znajdowały się na pierwszej linii politycznych sporów, a po zakończeniu kariery parlamentarnej przestały być objęte szczególną ochroną.
Mahmood zapowiedziała przygotowanie nowych wytycznych dotyczących bezpieczeństwa byłych posłów i posłanek. W swoim wystąpieniu nie ukrywała, że śmierć Widdecombe jest dla brytyjskiej polityki wydarzeniem o szczególnym ciężarze.
– Dzisiejszy dzień jest czarnym dniem naszego życia politycznego, ale musimy go też wykorzystać jako szansę, by uczcić pamięć Ann Widdecombe – podkreśliła.
Minister nazwała zamordowaną polityczkę wyjątkową postacią brytyjskiego życia publicznego. Wspomniała także o jej głębokiej wierze.
– Ann była głęboko wierzącą osobą. Jej podróż w tym życiu skończyła się zbyt szybko. Niech spoczywa w wiecznym pokoju – powiedziała.
Dochodzenie w sprawie śmierci Widdecombe od początku rozwijało się bardzo szybko, jednak dopiero najnowsze informacje doprowadziły do zasadniczego zwrotu. Policja Devon i Kornwalii określiła prowadzone czynności jako „dynamiczne i złożone”. To właśnie nowe ustalenia miały sprawić, że sprawę przejął wydział antyterrorystyczny.
Zatrzymany mężczyzna został ponownie aresztowany, tym razem pod zarzutem popełnienia, przygotowania lub podżegania do aktów terrorystycznych. Jest to znacząca zmiana w stosunku do pierwszych komunikatów policji.
Początkowo funkcjonariusze informowali bowiem, że nie znaleziono przesłanek pozwalających wiązać zabójstwo z motywacją polityczną lub terrorystyczną. Podejrzanego zatrzymano wówczas w związku z samym podejrzeniem dokonania morderstwa. Rozwój śledztwa i pojawienie się nowych informacji sprawiły jednak, że sprawa nabrała zupełnie innego charakteru.
28-letni mężczyzna został zatrzymany w sobotni wieczór w Rotherham w hrabstwie South Yorkshire. Policja przekazała, że jest on białym obywatelem Zjednoczonego Królestwa.
Wcześniej w związku ze śmiercią Widdecombe zatrzymano również 26-letniego mężczyznę. Został on jednak zwolniony z aresztu bez postawienia zarzutów i – jak podkreślają śledczy – nie jest już objęty dochodzeniem.
Ann Widdecombe przez dekady należała do najbardziej charakterystycznych, a zarazem budzących największe emocje postaci brytyjskiej prawicy. Przez 23 lata zasiadała w Izbie Gmin jako posłanka Partii Konserwatywnej z Maidstone. W czasie rządów Johna Majora pełniła między innymi funkcję podsekretarza stanu odpowiedzialnego za więziennictwo.
Z parlamentu odeszła w 2010 roku, ale nie oznaczało to końca jej obecności w życiu publicznym. Widdecombe pozostała aktywną komentatorką i uczestniczką politycznych debat, konsekwentnie broniąc swoich zdecydowanie konserwatywnych poglądów.
Była znana przede wszystkim z ostrego sprzeciwu wobec integracji europejskiej i aborcji. Jej przekonania religijne odgrywały istotną rolę zarówno w życiu prywatnym, jak i w politycznych deklaracjach. Przeszła na katolicyzm, a jedną z przyczyn tej decyzji był jej sprzeciw wobec wyświęcania kobiet przez Kościół Anglii. W przeszłości opowiadała się również przeciwko uchyleniu przepisów z 1988 roku ograniczających możliwość promowania homoseksualizmu przez brytyjskie władze lokalne.
Po latach spędzonych w Partii Konserwatywnej związała się ze środowiskiem Nigela Farage’a. W 2019 roku zdobyła mandat do Parlamentu Europejskiego z ramienia Brexit Party. Jej krótka kadencja zakończyła się wraz z wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
W kolejnych latach wspierała Reform UK, ugrupowanie będące politycznym następcą Brexit Party. Zajmowała się tam między innymi tematyką migracji – jednym z najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych obszarów działalności partii.
Widdecombe była postacią znaną nie tylko osobom śledzącym brytyjską politykę. Z czasem zaczęła pojawiać się także w popularnych programach rozrywkowych, pokazując publiczności zupełnie inną stronę swojej osobowości.
Wzięła udział między innymi w „Strictly Come Dancing”, brytyjskiej wersji formatu „Dancing with the Stars”, a także w celebryckiej edycji „Big Brothera”. Jej medialna aktywność sprawiła, że stała się jedną z tych nielicznych byłych parlamentarzystek, których rozpoznawalność zdecydowanie wykraczała poza mury Westminsteru.
W czwartek, 9 lipca, 78-letnią Widdecombe znaleziono martwą w jej domu w hrabstwie Devon. Według ustaleń funkcjonariuszy została zabita prawdopodobnie dzień wcześniej.
To, co początkowo wyglądało na śledztwo dotyczące zabójstwa bez jasno określonego motywu, w ciągu kilku dni przekształciło się w dochodzenie antyterrorystyczne. Teraz śledczy próbują odtworzyć nie tylko dokładny przebieg wydarzeń, ale przede wszystkim odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: co doprowadziło do zabójstwa jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci brytyjskiej prawicy?
Niezależnie od odpowiedzi sprawa już teraz wywołała w Wielkiej Brytanii debatę wykraczającą daleko poza samo dochodzenie. Dotyczy ona bezpieczeństwa byłych polityków, ryzyka radykalizacji i granicy, za którą polityczna nienawiść może przerodzić się w realną przemoc.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze