Kresy mają swój wymiar duchowy, metafizyczny, ale mają także wymiar materialny, którego można doświadczyć wręcz organoleptycznie. Kresy mają swój smak, który tworzą dosłownie potrawy kresowej kuchni. Długa jest lista kresowych potraw, ale główną rolę grają w niej przeróżne pierogi, zarówno pieczone jak i gotowane.
Pieczone pyszności to pierożki, paszteciki, pampuszki, kulebiaki, warkocze oraz tatarskie pierekaczewniki i czebureki. Jeśli chodzi o nadzienie do tych specyjałów, to jest ono bardzo urozmaicone. Najpopularniejsze są grzyby z kapustą lub mięso. Gotowane pierogi również mają bardzo różnorodne nadzienia. Ja wspominam kołduny litewskie, robione przez moją mamę i babcię. Różne są przepisy, ale ja pamiętam je jako takie maleńkie pierożki, nadziewane baraniną z łojem. Dosłownie rozpływały się w ustach. Dzisiaj już mało kto robi w Polsce litewskie kołduny. Trudno je znaleźć na terenie dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, także na terenie Litwy i Białorusi. Mój znajomy, w latach dziewięćdziesiątych, przejechał całą Republikę Litwy i w każdym lokalu pytał o litewskie kołduny. Nie znalazł nigdzie. Obsługa nawet za bardzo nie wiedziała o co chodzi. Ponoć ostatnio w restauracjach na Litwie pojawiły się kołduny! Podejrzewam, że w odpowiedzi na popyt ze strony polskich turystów. Jestem ciekaw czy smakują tak jak te w moim rodzinnym domu.