Pracownicy poczty zorganizowali ogólnopolski protest z powodu małych zarobków. Manifestacje odbywają się w kilkudziesięciu miastach. Listonosze domagają się podwyżek w wysokości 1000 zł brutto, zwiększenia zatrudnienia i zmniejszenia rejonów.
- Początkujący listonosz zarabia 1400 złotych netto. Jak zobaczy, ile jest materiału, że towar nie jest do wyniesienia przez osiem godzin, wtedy rezygnuje, bo za takie pieniądze nikt nie chce pracować - podkreślił jeden z poznańskich listonoszy. Do protestu nie przyłączyły się jednak pocztowe związki zawodowe.