Przed Wielkanocą wraca jeden z najbardziej rozpoznawalnych kulinarnych sporów w Polsce. Zwolennicy Majonezu Kieleckiego i Winiary od lat przekonują, że to właśnie ich wybór zasługuje na miejsce na świątecznym stole. Tym razem dyskusję próbują rozstrzygnąć nie opinie, lecz dane z paragonów. Wynika z nich, że na początku 2026 roku częściej kupowany był majonez Winiary, choć przewaga nad Kieleckim nie jest duża.
Z danych analizowanych przez aplikację PanParagon wynika, że na początku 2026 roku wśród paragonów zawierających produkty obu najgłośniej porównywanych marek częściej pojawiał się majonez Winiary. Odpowiadał za około 55 proc. takich zakupów, podczas gdy Majonez Kielecki za nieco ponad 44 proc. To oznacza, że w bieżącym przedświątecznym sezonie przewaga jest po stronie marki należącej do Winiary.
Rywalizacja między obiema markami nie jest nowa. Od lat wraca zwłaszcza przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem, gdy sprzedaż majonezu wyraźnie rośnie. Już wcześniejsze analizy pokazywały, że dyskusja wokół tych dwóch produktów wykracza daleko poza zwykłe preferencje zakupowe i stała się elementem szerszej kultury konsumenckiej w Polsce.
Co istotne, wcześniejsze zestawienia nie zawsze dawały ten sam rezultat. Dane z okresu przedświątecznego w 2022 roku wskazywały, że w ogólnym rozrachunku niewielką przewagę miał Majonez Kielecki, choć im bliżej samych świąt, tym częściej na paragonach pojawiał się produkt Winiary. To pokazuje, że preferencje konsumentów są zmienne, a o końcowym wyniku decyduje nie tylko przywiązanie do smaku, ale także sezonowość, promocje i siła marki.
Wokół obu marek od dawna narasta także spór o skład, tradycję i przyzwyczajenia konsumentów. W poprzednich latach analizy internetowych dyskusji pokazywały, że wybory zakupowe były powiązane nie tylko z gustem, ale też z oceną producenta, pochodzenia marki i składu produktu. To dlatego każda kolejna publikacja z nowymi danymi natychmiast wywołuje duże zainteresowanie i kolejną falę komentarzy.
Choć najnowsze dane wskazują dziś na Winiary, trudno mówić o definitywnym końcu majonezowej rywalizacji. Różnica nie jest duża, a historia tego sporu pokazuje, że sympatie konsumentów potrafią się zmieniać. Na razie jednak tegoroczne paragony dają przewagę jednemu obozowi i to on może mówić o małym, ale wyraźnym zwycięstwie przed świętami.



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze