San Jose Miahuatlán stało się sceną jednej z najbardziej brutalnych zbrodni ostatnich miesięcy. W porzuconym samochodzie znaleziono ciała dziewięciu osób, które zaginęły w lutym. Wszystko wskazuje na to, że ofiary padły ofiarą mafijnych porachunków – mordercy nie tylko odebrali im życie, ale także poćwiartowali ich ciała, pozostawiając odcięte ręce w worku.
Władze Meksyku po raz kolejny stanęły przed przerażającym dowodem na to, jak daleko sięga brutalność karteli narkotykowych. W stanie Oaxaca, znanym z pięknych plaż i bogatej kultury, odnaleziono dziewięć zmasakrowanych ciał. Zaledwie kilka tygodni wcześniej ofiary – młodzi studenci z Tlaxcali – przybyli do tego regionu, by spędzić wakacje. Ich podróż zakończyła się w sposób, który wstrząsnął opinią publiczną.