Prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie dla telewizji wPolsce24 odniósł się do przyszłości sceny politycznej oraz sytuacji Prawa i Sprawiedliwości po wyborach prezydenckich.
– Wielu przewidywało już upadek Prawa i Sprawiedliwości, a PiS stoi twardo. Próba znalezienia rozwiązania pomiędzy dwoma skrzydłami, jak widzę, pomogła i to wyborcy zdecydują, co stanie się w roku 2027 – powiedział Nawrocki.
Prezydent został zapytany m.in. o to, czy w przyszłości mógłby pełnić rolę „patrona” nowego układu politycznego, który odtworzyłby środowisko wspierające jego kampanię. Odpowiedział, że takie scenariusze są obecnie zbyt wczesne do rozważania, podkreślając jednocześnie napięcia na linii prezydent–rząd.
Jak ocenił, obecny rząd nie wykazuje woli szukania kompromisu w sprawach kluczowych dla państwa w kontekście sytuacji międzynarodowej.
Odnosząc się do wyniku wyborów prezydenckich i ich wpływu na układ parlamentarny, Nawrocki stwierdził, że jego zwycięstwo wynikało z charakteru jego kandydatury jako „obywatelskiej”, która przyciągnęła także część wyborców spoza tradycyjnych podziałów politycznych.
W kontekście przyszłości Karola Nawrockiego oraz Prawa i Sprawiedliwości prezydent podkreślił, że kluczowe decyzje zapadną dopiero w perspektywie wyborów parlamentarnych w 2027 roku.
Ocenił również, że ewentualne podziały w obozie prawicy byłyby niekorzystne, a priorytetem powinno być – jego zdaniem – zjednoczenie środowisk konserwatywnych i patriotycznych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.