Nikodem Marecki, 11-letni aktor znany z filmu i serialu „Biała odwaga” oraz produkcji „Zołza”, „Otchłań” i „Szpital św. Anny”, zmarł tragicznie 27 października 2025 r. O śmierci chłopca poinformowali jego rodzice, a także twórcy filmowi, z którymi współpracował. Pogrzeb ma się odbyć 3 grudnia na cmentarzu w rodzinnej miejscowości.
Rodzice Nikodema przekazali w mediach społecznościowych, że ich syn zmarł 27 października 2025 r., prosząc jednocześnie o uszanowanie rodzinnej żałoby. Z doniesień wynika, że chłopiec zginął w wypadku drogowym – miał wysiąść z autobusu szkolnego i zostać potrącony przez samochód.
Nikodem był uczniem Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Niedźwiedziu. Placówka potwierdziła informację o jego śmierci i zapowiedziała udział społeczności szkolnej w uroczystościach pogrzebowych.
Mimo bardzo młodego wieku Nikodem Marecki miał już na koncie imponującą jak na 11-latka filmografię. W dramacie wojennym „Biała odwaga” Marcina Koszałki zagrał brata Bronki, głównej bohaterki granej przez Sandrę Drzymalską. Wcześniej pojawił się m.in. w filmie „Zołza”, gdzie wcielał się w syna postaci granej przez Małgorzatę Kożuchowską.
Widzowie mogli go oglądać także w serialach: „Erynie”, „Papiery na szczęście”, „Zakochani po uszy”, „Krakowskie potwory”, „Otchłań” oraz w najnowszej produkcji TVN „Szpital św. Anny”, gdzie grał Igora Hajduka, syna bohaterki granej przez Joannę Liszowską.
Reżyserzy i producenci, z którymi pracował, wspominają go jako bardzo zdolnego, skoncentrowanego na pracy, a jednocześnie pogodnego chłopca, wnoszącego na plan dużo energii. W pożegnalnych wpisach podkreślają, że przed Nikodemem otwierała się szeroka droga kariery, a jego śmierć to ogromna strata także dla świata filmu.
Pogrzeb Nikodema Mareckiego zaplanowano na środę 3 grudnia na lokalnym cmentarzu w Niedźwiedziu. Uroczystość ma charakter rodzinny, ale swój udział zapowiadają również przedstawiciele środowiska filmowego oraz szkoły, do której uczęszczał.
Rodzice w krótkich słowach pożegnali syna, nazywając go swoją dumą i „wielkim człowiekiem”, mimo jego młodego wieku. W sieci mnożą się kondolencje od aktorów, twórców filmowych, nauczycieli oraz widzów, którzy zapamiętali go z ekranów.
Nikodem Marecki zapisał się w pamięci jako dziecko, które zdążyło spełniać marzenia o aktorstwie i zostawić po sobie wyrazisty ślad w polskim kinie – choć jego życie zostało brutalnie przerwane na samym początku.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze