Szpitale, do których wysłano fałszywe alarmy bombowe, stopniowo zaczynają przyjmować pacjentów. Do normalnej pracy mają wrócić w ciągu kilkunastu godzin - zapowiedział minister zdrowia.
Bartosz Arłukowicz mówił, że w związku z alarmami w gotowości było sześć śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ewakuację przeprowadzono tylko w jednym szpitalu - w Katowicach. Ewakuowanych pacjentów przewieziono do innych placówek na Śląsku. W Szpitalu Bródnowskim w Warszawie jedynie wyprowadzono pacjentów z przychodni oraz tych, którzy odwiedzali chorych.