Ogromna euforia po awansie piłkarskiej reprezentacji Meksyku do 1/8 finału mistrzostw świata przerodziła się w dramat. Nocne świętowanie na ulicach stolicy zakończyło się śmiercią co najmniej dwóch osób. Według lokalnych władz ofiary zginęły w wyniku uduszenia podczas tłumu, który zgromadził się w centrum miasta.
Do tragedii doszło w środę nad ranem, kilka godzin po zakończeniu meczu. Jak poinformowały miejskie służby, życie stracili 19-letnia kobieta oraz 44-letni mężczyzna. Obie osoby, mimo podjętych działań ratunkowych, nie przeżyły.
„Po przeprowadzeniu zaawansowanych działań reanimacyjnych potwierdzono śmierć 44-letniego mężczyzny i 19-letniej kobiety w wyniku uduszenia” – przekazał urząd ds. zdrowia w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Lokalne media informują również o trzeciej ofierze śmiertelnej. Na razie jednak te doniesienia nie zostały potwierdzone przez władze.
Powodem eksplozji radości był wtorkowy mecz z Ekwadorem. Reprezentacja Meksyku wygrała na stadionie Azteca 2:0, zapewniając sobie awans do 1/8 finału mundialu. Dla gospodarzy turnieju sukces miał wyjątkowy wymiar – było to pierwsze od czterech dekad zwycięstwo reprezentacji w meczu fazy pucharowej mistrzostw świata.
Na spotkanie przygotowano się z ogromnym rozmachem. W różnych częściach stolicy ustawiono 60 wielkoformatowych telebimów, dzięki którym tysiące kibiców mogły wspólnie oglądać mecz. Gdy sędzia zakończył spotkanie, miasto natychmiast ogarnęła fala euforii. Z ulic rozległy się klaksony samochodów, fajerwerki i głośne okrzyki: „Meksyk! Meksyk!”.
Największe skupisko kibiców utworzyło się wokół Anioła Niepodległości – jednego z najbardziej charakterystycznych pomników w centrum miasta Meksyk. Według szacunków biura burmistrza sukces reprezentacji świętowało tam oraz w innych częściach stolicy ponad milion osób.
Radość z awansu nie ograniczyła się jednak wyłącznie do stolicy. Tłumy kibiców świętowały również w pobliżu stadionów w Guadalajarze i Monterrey, gdzie także rozgrywane są mecze mistrzostw świata. Podobne sceny można było zobaczyć w wielu innych miastach kraju, które na kilka godzin pogrążyły się w piłkarskim święcie. Niestety, dla części uczestników zakończyło się ono tragicznie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze