Mikołaj B., zatrzymany został w poniedziałek przez CBŚ w związku ze sprawą Krzysztofa Olewnika, wyszedł na wolność.
Podejrzanego przewieziono do gdańskiej prokuratury i tam został przesłuchany - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, Barbara Sworobowicz. Wyjaśnienia mężczyzny były bardzo obszerne. Mikołajowi B. przedstawiono zarzuty utrudniania śledztwa oraz oszustwa, za co grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Prokurator podjął decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 7 tysięcy złotych. Mikołaj B. mógł więc zostać zwolniony z aresztu tymczasowego.