Reklama

Podróż nad morze trwała prawie 20 godzin. „Cały dzień stracony”

Pasażerowie pociągu PKP Intercity „Podhalanin” relacji Zakopane–Świnoujście dotarli do celu z wielogodzinnym opóźnieniem. Skład, który planowo miał przyjechać nad Bałtyk rano, pojawił się w Świnoujściu dopiero po południu. Podróżni spędzili w trasie niemal 20 godzin.

Problemy zaczęły się już na starcie

Pociąg „Podhalanin” miał wyruszyć z Zakopanego w środę o godz. 19.54. Już sam odjazd był opóźniony o kilkadziesiąt minut. Standardowo przejazd na trasie Zakopane–Świnoujście trwa około 13,5 godziny. Tym razem podróż zakończyła się dopiero po niemal 20 godzinach.

Skład miał planowo dotrzeć do Świnoujścia rano. Ostatecznie pasażerowie wysiedli na miejscu dopiero około godz. 14. Opóźnienie wyniosło około pięciu godzin.

Śmiertelny wypadek i awarie lokomotywy

Na trasie doszło do kilku zdarzeń, które wpłynęły na czas przejazdu. Jednym z najpoważniejszych było potrącenie człowieka ze skutkiem śmiertelnym na odcinku Zastów–Niedźwiedź, na trasie Kraków–Słomniki. Wstrzymanie ruchu wymusiło skierowanie części pociągów drogą okrężną przez Trzebinię.

Reklama

Kolejne problemy pojawiły się później. Skład miał opóźnienia wtórne, wynikające z konieczności wpasowania go w ruch innych pociągów. Doszło także do awarii lokomotywy w województwie łódzkim, na stacji Ozorków. Ostatecznie w Swarzędzu PKP Intercity musiało podmienić lokomotywę na nową, sprowadzoną z Poznania.

Pasażerowie: zabrakło informacji

Podróżni relacjonowali, że przez długi czas nie otrzymywali jasnych informacji o sytuacji. Część osób wskazywała, że pociąg stał m.in. pod Swarzędzem i w Poznaniu, a pasażerowie czekali w niepewności.

Reklama

„Myśmy mieli być tu o 9 rano, przyjechaliśmy o godzinie 14. To jest cały dzień stracony” — mówił jeden z pasażerów.

Inna podróżna wskazywała, że już w Krakowie skład miał około półtorej godziny opóźnienia. „Po drodze dwa razy się lokomotywa zepsuła. Czekaliśmy na dopięcie następnej i finalnie wyszło pięć godzin spóźnienia” — relacjonowała.

Przewoźnik przekazał wodę i przekąski

Pasażerowie spóźnionego pociągu otrzymali od przewoźnika wodę i przekąski. PKP PLK tłumaczyło, że kumulacja kilku zdarzeń na sieci kolejowej spowodowała narastanie opóźnień.

Reklama

„Sieć kolejowa to system naczyń połączonych. Kiedy jeden pociąg ulega awarii, to inne muszą czekać na jego odholowanie, przez co na stacji tworzą się dodatkowe opóźnienia i to się piętrzy” — wyjaśniał Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK.

„Podhalanin” jest jedynym bezpośrednim połączeniem PKP Intercity między Zakopanem a Świnoujściem. Trasa pociągu liczy 1008 kilometrów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama