Reklama

Polacy ewakuowani z Bliskiego Wschodu. Znamy najnowsze dane

Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał jedną z największych akcji ewakuacyjnych ostatnich lat. Od początku marca z regionu objętego napięciami wyjechało już ponad 2800 osób. Polska dyplomacja i wojsko działają w trybie najwyższej gotowości, organizując kolejne loty powrotne i przygotowując się na dalsze pogorszenie sytuacji.

Ponad 2800 osób już ewakuowanych

Rząd uruchomił szeroko zakrojoną operację ewakuacyjną dla Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie. Jak poinformował premier Donald Tusk podczas posiedzenia zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji w regionie, od 1 marca z terenów zagrożonych wyjechało już ponad 2800 osób.

Szef rządu podkreślił, że sytuacja jest nadzwyczajna i wymaga pełnej mobilizacji wszystkich służb oraz placówek dyplomatycznych.

– Wszyscy muszą być w najwyższej gotowości i skoncentrowani tak, aby ta akcja przebiegła jak najsprawniej – zaznaczył premier.

Reklama

Placówki dyplomatyczne mają nie tylko organizować transport powrotny, ale także na bieżąco informować obywateli o możliwościach ewakuacji. Według Tuska brak informacji może potęgować niepokój wśród osób przebywających w regionie.


Największe napięcie w Dubaju

Szczególnie trudna sytuacja panuje obecnie w Dubaju. Jak podkreślił premier, rosnące napięcia i poczucie zagrożenia sprawiają, że wielu Polaków chce jak najszybciej wrócić do kraju.

Dlatego rząd stawia na szybkie przekazywanie informacji o lotach powrotnych. Nawet jeśli transport nie jest dostępny od razu, ważne jest, aby osoby czekające na powrót wiedziały, kiedy mogą spodziewać się kolejnych decyzji.

Reklama

Równolegle prowadzone są działania mające na celu przywracanie połączeń komercyjnych, które stopniowo odciążają system ewakuacyjny.


Kolejne loty powrotne dla Polaków

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że tylko w piątek zaplanowano osiem lotów powrotnych dla obywateli Polski.

Sześć samolotów wystartuje ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a dwa z Omanu. Dzięki nim do kraju ma wrócić około 1500 osób.

Według danych MSZ praktycznie zakończono już ewakuację Polaków z kilku państw regionu:

  • z Jordanii wyjechało około 800 osób,

    Reklama
  • z Izraela – 360 osób,

  • ewakuacja z Libanu jest na końcowym etapie.

Skala zainteresowania powrotem do kraju jest ogromna. Do czwartku infolinia MSZ odebrała aż 3700 telefonów oraz obsłużyła około 350 wiadomości mailowych od osób szukających pomocy.


Coraz trudniejsza sytuacja w Katarze

Polskie władze szczególnie uważnie obserwują rozwój wydarzeń w Katarze. Jak poinformował szef dyplomacji, liczba nalotów w regionie rośnie, a w atakach wykorzystywane są rakiety balistyczne oraz drony.

Z tego powodu ewakuacja Polaków z Kataru została uznana za jeden z najważniejszych priorytetów.

Reklama

Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki przekazał, że dwa wojskowe samoloty są gotowe do wylotu do Rijadu. Najprawdopodobniej już w sobotę zabiorą obywateli Polski, którzy obecnie czekają na możliwość opuszczenia Kataru.

Sytuację komplikuje fakt, że z tego kraju nie odbywają się obecnie żadne komercyjne loty.


Wojskowe samoloty w akcji

Do operacji ewakuacyjnej włączone zostały także siły zbrojne. Wiceszef MON Cezary Tomczyk podkreślił, że najważniejsze jest bezpieczeństwo obywateli oraz samych operacji lotniczych.

Sytuacja militarna w regionie zmienia się bardzo dynamicznie, dlatego polskie służby pozostają w stałym kontakcie z sojusznikami oraz Agencją Wywiadu.

Reklama

Osoby, które po powrocie wymagają pomocy medycznej, trafiają między innymi do Wojskowego Instytutu Medycznego. Od piątku wprowadzono także podwyższoną gotowość szpitali wojskowych.

Dodatkowo wszystkie samoloty rządowe zostały skierowane do obsługi akcji ewakuacyjnej, a loty VIP zostały czasowo zawieszone.


Wsparcie ze strony Unii Europejskiej

Polska może również liczyć na wsparcie Unii Europejskiej. Jeśli w polskich samolotach znajdą się także obywatele innych państw UE, część kosztów operacji może zostać pokryta z unijnego mechanizmu ochrony ludności.

Reklama

Premier Tusk podkreślił jednak, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo polskich obywateli.

Jednocześnie mechanizm ten daje możliwość skorzystania z transportu organizowanego przez inne państwa europejskie.


Konflikt na Bliskim Wschodzie eskaluje

Operacja ewakuacyjna jest bezpośrednią konsekwencją eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Od 28 lutego Izrael i Stany Zjednoczone prowadzą naloty na Iran. W pierwszej fazie ataków zginął najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei.

W odpowiedzi Iran rozpoczął ostrzał Izraela oraz innych państw regionu. Ataki wymierzone są zarówno w amerykańskie bazy wojskowe, jak i infrastrukturę cywilną.

Reklama

Napięta sytuacja sprawia, że wiele państw rozpoczęło ewakuację swoich obywateli z regionu.


Polska przygotowuje się na kolejne działania

Premier Donald Tusk już wcześniej zdecydował o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków. Wniosek w tej sprawie trafił do prezydenta Karola Nawrockiego, który podpisał decyzję o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód.

Działania obejmują między innymi ewakuację obywateli z:

  • Arabii Saudyjskiej

  • Bahrajnu

  • Egiptu

  • Izraela

  • Kataru

  • Kuwejtu

  • Omanu

  • Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Rząd zapowiada, że operacja będzie kontynuowana tak długo, jak będzie to konieczne.

Reklama

Jedno jest pewne – w obliczu rosnącego napięcia w regionie bezpieczeństwo Polaków pozostaje absolutnym priorytetem.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama