Policja opuszcza teren katastrofy kolejowej w Szczekocinach. Policjanci zabezpieczyli teren, teraz zajmuje się nim służba ochrony kolei. Teren opuszczają też prokuratorzy, którzy zakończyli wszystkie czynności związane z wypadkiem.
Wcześniej miejsce katastrofy opuścili strażacy, którzy przeszukali wraki wszystkich wagonów i lokomotyw. Trasa kolejowa przechodząca przez Szczekociny będzie nieprzejezdna jeszcze co najmniej dobę. Na miejscu katastrofy pracują specjaliści kolejowi i oceniają skalę zniszczeń torowiska. Przewoźnicy informują, że w związku z sobotnim wypadkiem pociągi jeżdżą obecnie objazdem przez Zawiercie. Jednemu z dyżurnych ruchu z placówki odpowiedzialnej za ruch w rejonie katastrofy postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania zabójstwa. Tomasz Ozimek z prokuratury Okręgowej w Częstochowie poinformował, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż mężczyzna nie przestawił urządzeń kolejowych, co mogło doprowadzić do katastrofy.