Reklama

Połowa Polaków wyrzuca pieniądze do śmieci. Ty też?

System kaucyjny miał być jedną z największych zmian w gospodarce odpadami w Polsce. Miał pomóc w odzyskiwaniu plastikowych butelek i puszek, a przy okazji zmienić codzienne nawyki milionów konsumentów. Z badania przeprowadzonego przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika jednak, że ponad połowa Polaków ocenia działanie systemu negatywnie, a niemal połowa w ogóle z niego nie korzysta.

Więcej krytyki niż pochwał

Respondenci nie pozostawiają wiele wątpliwości.

30,3 proc. badanych oceniło funkcjonowanie systemu „źle”, a 20,2 proc. „bardzo źle”.

Po drugiej stronie skali jest zdecydowanie mniej głosów. 22,8 proc. ankietowanych uznało, że działa on dobrze, a jedynie 4,8 proc. wystawiło ocenę „bardzo dobrą”.

Jeszcze bardziej wymowne są odpowiedzi dotyczące codziennej praktyki.

Gdy zapytano Polaków, jak często oddają plastikowe opakowania w ramach systemu kaucyjnego 21,9 proc. odpowiedziało, że często, 24,4 proc. robi to rzadko, a aż 48,1 proc. nigdy.

Reklama

Innymi słowy – prawie połowa społeczeństwa w ogóle nie uczestniczy w systemie, który miał stać się powszechnym elementem codziennych zakupów.

Badanie zostało przeprowadzone dla „Rzeczpospolitej” przez IBRiS w dniach 30–31 stycznia na próbie 1073 respondentów.

Jak działa system kaucyjny

System kaucyjny w Polsce ruszył na początku października 2025 roku.

Polega na doliczaniu kaucji do napojów sprzedawanych w wybranych opakowaniach: 50 groszy – za plastikowe butelki do 3 litrów i metalowe puszki do 1 litra, 1 złoty – za szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra.

Reklama

Kaucję można odzyskać po zwróceniu opakowania w sklepie lub w specjalnym automacie. Paragon nie jest wymagany, ale opakowanie nie może być zgniecione.

Opakowania objęte systemem można rozpoznać po specjalnym oznaczeniu – symbolu dwóch strzałek tworzących prostokąt z napisem „kaucja” oraz jej wartością.

Automaty dominują

Z danych przekazanych PAP przez operatora Krajowy System Kaucyjny Zwrotka wynika, że większość zwrotów odbywa się w automatach – 78 proc. opakowań trafia do automatów, 22 proc. jest przyjmowanych ręcznie w sklepach.

Reklama

To pokazuje, że infrastruktura techniczna szybko stała się podstawą funkcjonowania systemu.

Problem z nawykami i chaosem w sklepach

Zdaniem Magdaleny Markiewicz, szefowej operatora kaucyjnego PolKa – Polska Kaucja, największym wyzwaniem nie jest sama logistyka, lecz zmiana przyzwyczajeń konsumentów.

Dodatkowe zamieszanie mogą powodować działania niektórych sieci handlowych, które dobrowolnie przyjmowały także opakowania bez oznaczenia kaucji.

W sklepach nadal można spotkać te same napoje w dwóch wersjach – z oznaczeniem kaucyjnym i bez niego, co również utrudnia orientację.

Reklama

Producenci nie muszą, ale mogą

Co istotne, przepisy nie zmuszają wszystkich producentów napojów do udziału w systemie kaucyjnym.

Firmy mogą zdecydować, czy do niego przystąpią. Jeśli tego nie zrobią, muszą zapłacić tzw. opłatę produktową, czyli finansową sankcję za nieosiągnięcie wymaganych poziomów zbiórki.

Od 1 stycznia tego roku opłata została podwyższona, co ma skłonić producentów do przyłączania się do systemu.

Stawką są unijne cele recyklingu

Głównym celem wprowadzenia systemu jest osiągnięcie wymaganych przez Unię Europejską poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach.

Reklama

W latach 2025–2028 poziom zbiórki powinien wynieść 77 proc. dla: plastikowych butelek jednorazowych do 3 litrów, metalowych puszek do 1 litra, szklanych butelek wielokrotnego użytku do 1,5 litra.

Od 2029 roku próg wzrośnie aż do 90 proc.

Na razie jednak dane z badań opinii pokazują jedno: zanim system zacznie działać w pełni sprawnie, Polacy muszą się do niego po prostu… przyzwyczaić.

Źródło: money.pl, PAP, Rzeczpospolita
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama