Polska zamierza zbudować największą armię w Europie, przeznaczając na ten cel imponujące 4,7 proc. PKB na obronność – więcej niż Stany Zjednoczone. Portal Follow the Money zwraca jednak uwagę, że tym ambitnym inwestycjom towarzyszą liczne trudności, takie jak braki kadrowe, zadłużenie oraz oskarżenia o nepotyzm i korupcję w państwowym przemyśle zbrojeniowym, przypominając sprawę Bartłomieja Misiewicza
Warszawski rząd argumentuje, że te decyzje są bezpośrednią konsekwencją rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Analityk Jacek Tarociński z rządowego Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) podkreśla, że „od lewicy po prawicę – niemal całe społeczeństwo jest zgodne, że bezpieczeństwo i obrona to dziś priorytety”.