W poniedziałek na dużym obiekcie w Predazzo odbędzie się olimpijski konkurs duetów w skokach narciarskich. Gdyby o medalach decydowały wyniki osiągnięte w sobotnim konkursie indywidulanym, w którym Kacper Tomasiak był trzeci, Polska uplasowałaby się na czwartym miejscu z małą stratą do podium.
Łączna nota Tomasiaka i 14. Pawła Wąska wyniosła 557,1 pkt. Najlepszą dwójkę tego dnia mieli Japończycy. Srebrny medalista Ren Nikaido i szósty Ryoyu Kobayashi razem zdobyli 579,5 pkt.
Na drugim miejscu uplasowałaby się Austria. Piąty Jan Hoerl i siódmy Stephan Embacher zgromadzili 571 pkt. Brąz przypadłby Norwegom. Czwarty Kristoffer Eriksen Sundal i 12. Johann Andre Forfang uzyskali równo o dwa punkty więcej od Polaków - 559,1.
Piąty wynik (534,9 pkt) uzyskali Niemcy - 9. Philipp Raimund i 15. Andreas Wellinger.
Skreślać nie należy Słoweńców. Domen Prevc wywalczył w sobotę złoto wygrywając wyraźnie, ale dopiero 30. był Anze Lanisek i łącznie zdobyli tylko 516,1 pkt, plasując się za... Kazachstanem - 517,5 pkt.
Nie jest jeszcze pewne, w jakim składzie wystąpi reprezentacja Polski w konkursie duetów. Na pewno będzie w nim Tomasiak, ale Wąska teoretycznie może zastąpić Kamil Stoch. Trzykrotny mistrz olimpijski w sobotę był 21.
- Mamy jeszcze czas na podjęcie decyzji. W niedzielę będziemy mieć dzień wolny. Nie wystartujemy w treningach. Przeanalizujemy wszystkie skoki, ale raczej będą to Kacper z Pawłem - powiedział w sobotę trener Maciej Maciusiak.
- Nie sądzę, żebym wystartował w duetach. Startują najlepsi. Paweł wypadł lepiej w konkursie, więc nie będę się łudził - przyznał natomiast Stoch, który po tym sezonie kończy karierę.
Początek poniedziałkowej rywalizacji duetów zaplanowano na godzinę 19.
PAP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze