Polski system kaucyjny miał uporządkować zbiórkę opakowań po napojach i zwiększyć poziom recyklingu. Po kilku miesiącach działania coraz częściej słychać jednak głosy, że mechanizm działa z lukami, a część problemów może wynikać nie tylko z organizacji, lecz także z jakości urządzeń i niedoprecyzowanych przepisów.
System kaucyjny obowiązuje w Polsce od 1 października 2025 roku. Zgodnie z zasadami ogłoszonymi przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, kaucja jest pobierana przy zakupie napojów w opakowaniach oznaczonych logotypem systemu, a jej zwrot ma następować przy oddaniu opakowania w punkcie zbiórki. Sklepy powyżej 200 m kw. mają obowiązek przyjmowania takich opakowań, mniejsze placówki mogą dołączać dobrowolnie.
W teorii system miał ograniczać zaśmiecenie środowiska i poprawiać poziom selektywnej zbiórki. W praktyce coraz częściej pojawiają się sygnały, że wdrożenie nie przebiega bezproblemowo. Onet zwraca uwagę na alarmujące opinie dotyczące działania automatów, a Business Insider opisuje dodatkowo luki prawne i kolejne wyłączenia, które budzą pytania o spójność całego modelu.
Najmocniejsze zastrzeżenia dotyczą butelkomatów. Marcin Derenda, prezes AKE Technologies, w wypowiedzi przywołanej przez Onet ocenił, że w Polsce działa ponad 3 tys. maszyn, które nie spełniają nawet podstawowych wymagań technicznych. Jego zdaniem sieci handlowe, kupując urządzenia, kierowały się przede wszystkim ceną, co odbiło się na jakości obsługi i poziomie zabezpieczeń.
Ekspert wskazuje też na problem braku realnego nadzoru nad tym, czy urządzenia rzeczywiście spełniają wymagania. Jak zaznacza, dokument określający standardy dla automatów opublikowano dopiero około półtora miesiąca przed startem systemu, gdy część sieci miała już kupione urządzenia. W jego ocenie właśnie to stworzyło ryzyko, że na rynek trafiły rozwiązania niedostatecznie zabezpieczone.
Według relacji Onetu poziom zwrotów w systemie sięga obecnie około 60 proc., choć dokładne oszacowanie pozostaje trudne, bo w obiegu nadal funkcjonują równolegle opakowania kaucyjne i niekaucyjne. Derenda przekonuje, że w workach ze zbieranymi opakowaniami zdarzają się także opakowania spoza systemu, co ma świadczyć o możliwości obchodzenia części zabezpieczeń. To właśnie dlatego ostrzega przed falą oszustw, która może stać się bardziej widoczna, gdy w obiegu zostaną już wyłącznie opakowania objęte kaucją.
Ekspert przywołuje przy tym doświadczenia innych państw, w tym Niemiec, gdzie straty związane z nadużyciami miały sięgać dziesiątek milionów euro. W jego ocenie Polska powiela część dawnych błędów: korzysta ze zbyt małych automatów, rezygnuje z droższych systemów bezpieczeństwa i zbyt późno porządkuje standardy techniczne.
Debata wokół systemu nie dotyczy wyłącznie samych automatów. Business Insider opisuje, że kolejne zmiany i wyłączenia z przepisów mogą zachęcać część producentów do omijania systemu. Wśród najczęściej podnoszonych przykładów pojawia się wyłączenie mleka i produktów mlecznych z systemu kaucyjnego, a także rosnąca popularność opakowań wielomateriałowych, które nie podlegają kaucji, choć są trudniejsze w recyklingu.
To oznacza, że spór o system kaucyjny coraz wyraźniej dotyczy nie tylko techniki, ale też uczciwości zasad rynkowych. Krytycy zwracają uwagę, że część segmentów rynku pozostaje poza systemem, podczas gdy inni uczestnicy muszą ponosić pełne koszty nowych obowiązków. Resort klimatu przyznaje, że analizuje ewentualne rozszerzenie systemu, jednocześnie przekonując, że skala obchodzenia przepisów pozostaje niewielka.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zmienia oficjalnego stanowiska co do sensu systemu. Rząd podkreśla, że nowe przepisy mają prowadzić do zwiększenia poziomu recyklingu i ograniczenia ilości odpadów opakowaniowych w środowisku. Problem polega jednak na tym, że wraz z kolejnymi miesiącami działania systemu rośnie liczba pytań o jego szczelność, jakość infrastruktury i równe traktowanie wszystkich uczestników rynku.
To właśnie dlatego temat systemu kaucyjnego przestaje być wyłącznie sprawą ekologii i codziennych zakupów. Coraz bardziej staje się testem skuteczności państwowych regulacji, gotowości rynku do wdrażania nowych obowiązków i odporności całego mechanizmu na nadużycia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze