Firma "Festyn Marco Hagemann", specjalizująca się w mobilnych punktach gastronomicznych, otrzymała ponad ćwierć miliona złotych dotacji z KPO. Na jej profilach w mediach społecznościowych dominują relacje z festynów organizowanych głównie w Niemczech.
Setki tysięcy złotych z programu wsparcia dla małych firm HoReCa trafiły na zakup luksusowego sprzętu, jak jachty, maszyny do lodów, sauny czy platformy do gry w brydża. Program, który miał wspierać rozwój branży, przerodził się w gigantyczną aferę pełną absurdalnych decyzji i wątpliwości co do zasadności przyznanych funduszy.