Służba zdrowia w Polsce znajduje się w krytycznym stanie. To największy kryzys od co najmniej dekady - czytamy w artykule na portalu wPolityce.pl. Dziura w budżecie NFZ za ten rok ma wynieść 14 a w przyszłym już 23 mld złotych - czytamy w artykule na portalu "wPolityce"
Służba zdrowia w Polsce znajduje się w krytycznym stanie. To największy kryzys od co najmniej dekady. Dziura w budżecie NFZ za ten rok ma wynieść 14 a w przyszłym już 23 mld złotych - czytamy w artykule na portalu "wPolityce".
"Likwidowane oddziały, śmiertelnie chorzy pacjenci pozostawieni sami sobie, haniebne pomysły „oszczędnościowe” - jak ten, by kobiety rodziły w towarzystwie pijanych żuli na SOR – to obraz klęski rządu Donalda Tuska, twarzą której jest była minister zdrowia Izabela Leszczyna" - informuje portal.
Jak czytamy w artykule redakcji "Sieci", sytuację ma zmienić Jolanta Sobierańska-Grenda. Nowa minister zdążyła już , poinformować, że Polska ma o około 30 procent za dużo szpitali i która sama o sobie mówi, że jest miłośniczką „konsolidacji” placówek ochrony zdrowia. Takie rozwiązania Sobierańska-Grenda wprowadzała na Pomorzu, która pełniła wtedy funkcję szefowej Departamentu Zdrowia w pomorskim Urzędzie Marszałowskim. Następnie wcielała je w życie jako prezes skomercjalizowanych Szpitali Pomorskich.
Prywatyzacja szpitali?
W trakcie debat dotyczących prywatyzacji służby zdrowia, w której oprócz obecnej minister zdrowia uczestniczyli również m.in. prezes prywatnego szpitala należącego do firmy Luxmed Wojciech Demski oraz szef Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych (OSSP) dr Andrzej Sokołowski.
Zdaniem tygodnik „Sieci”, uczestnicy panelu zgodzili się, że na rynku powinna być „zdrowa konkurencja” pomiędzy placówkami publicznymi i prywatnymi a wielką bolączką polskiej służby zdrowia jest „monopolistyczna pozycja NFZ, który dyktuje warunki i nie ogląda się na konsekwencje”, m.in. sztucznie utrzymując przy życiu szpitale na prowincji.
Zdaniem dr Sokołowskiego "NFZ to tak naprawdę przestępcza organizacja". Szef OSSP poinformował, że "szczególnie poszkodowane działaniem Funduszu są lecznice prywatne" - czytamy w artykule.
W debacie nie zabrakło opinii Jolanty Sobierańsiej-Grenady, która przekonywała, że "konkurencja a także konsolidacja i restrukturyzacja szpitali to za mało". Według niej "pacjenci powinni najpierw płacić za leczenie, a dopiero potem odzyskiwać pieniądze z ubezpieczenia". Jak dodała właśnie o takim systemie w Polsce marzy.
Tygodnik "Sieci" zadaje pytanie, czy wypowiedzi pani minister i zapowiedzi likwidacji szpitali powiatowych oraz zamykanie oddziałów szpitalnych na weekendy to zapowiedź prywatyzacji służby zdrowia?
Reformować i wspierać finansowo
"Słyszeliśmy w wywiadzie, że 30 proc. szpitali można zamknąć. Czy kierunkiem jest prywatyzacja?" - zadaje pytanie prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) Łukasz Jankowski.
Prezes NRL ma nadzieję, że tak się nie stanie. Liczy, że rząd pomoże i "dosypie" pieniądze do niewydolnego systemu i zabierze się reformy systemu, który reformować należy.
Według opozycji z Prawa i Sprawiedliwości, finansowa reakcja rządu, który rozdzielił środki z KPO na kardiologię, lokując je m.in. do ponad 20 klinik należących do zagranicznych, prywatnych sieci, to oznaka "prawdziwych intencji obozu rządowego w kwestii struktury własnościowej szpitali" - czytamy na portalu "wPolityce.pl".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze