W Sopocie potwierdzono kolejne przypadki wysoce zjadliwej grypy ptaków u dzikich zwierząt. Jak przekazał Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gdyni, badania wykazały obecność wirusa HPAI podtypu H5N1 u martwych ptaków znalezionych na terenie miasta. Władze Sopotu apelują o ostrożność podczas spacerów i proszą, by każde zauważenie padłych lub osłabionych ptaków zgłaszać Straży Miejskiej.
Próbki pobrane od martwych ptaków z Sopotu zostały przebadane w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym – PIB w Puławach. Wyniki potwierdziły występowanie wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI, podtyp H5N1.
Wyniki badań potwierdziły występowanie wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI u kolejnych ptaków dzikich znalezionych na terenie Sopotu – poinformował Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gdyni.
Miasto podkreśla, że w przypadku znalezienia martwych lub osłabionych ptaków nie należy podejmować żadnych działań na własną rękę. Marek Niziołek z Urzędu Miasta w Sopocie przekazał, że wszystkie takie sytuacje trzeba zgłaszać Straży Miejskiej, dzwoniąc pod numer 986.
W komunikatach wskazano także drugi numer kontaktowy: 58 52 13 85. To na podstawie zgłoszeń służby podejmują interwencje, a informacje trafiają do inspekcji weterynaryjnej.
Aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gdyni przekazał zalecenia, które miasto rozpowszechnia wśród mieszkańców i turystów. Sopocki magistrat apeluje, by podczas spacerów zachować dystans od dzikich ptaków, nie dotykać ich, nie dokarmiać i nie zbierać piór. Wskazano również, by zwierzęta towarzyszące trzymać z dala od dzikich ptaków oraz ich odchodów, a dzieciom nie pozwalać na dotykanie ptaków ani piór.
Miasto przypomina także o higienie: po ewentualnym kontakcie z ptakami dzikimi lub ich odchodami należy umyć ręce wodą z mydłem i je zdezynfekować. Podkreślono też, by nie przenosić napotkanych chorych i osłabionych ptaków.
W ramach działań porządkowych Straż Miejska w Sopocie została zobowiązana przez Powiatowego Lekarza Weterynarii do codziennego raportowania liczby znalezionych martwych ptaków oraz miejsc, w których zostały znalezione. Dane mają wspierać monitorowanie sytuacji i podejmowanie kolejnych decyzji przez służby weterynaryjne.
Skala zgłoszeń jest duża. W styczniu strażnicy miejscy interweniowali ponad 110 razy po zawiadomieniach dotyczących padłych lub osłabionych ptaków – przede wszystkim na plaży. Zgłaszane były różne gatunki, w tym łabędzie, gęsi, mewy, kaczki i kormorany. Każda interwencja jest raportowana Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii w Gdyni.
Martwe zwierzęta odbiera wyspecjalizowana firma, która przekazuje je do utylizacji. To ma ograniczać ryzyko dalszego rozprzestrzeniania wirusa i zapewnić bezpieczne postępowanie ze zwłokami.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze