Andrzej Wajda, jeden z najwybitniejszych twórców w historii światowego kina, w piątek obchodziłby 100. urodziny. Twórca „Człowieka z marmuru”, „Człowieka z żelaza” i „Pana Tadeusza” nie tylko kształtował polską tożsamość filmową, lecz także budował mosty między historią Polski a uniwersalnym językiem kina. Rok 2026 Senat RP ustanowił Rokiem Wajdy – w hołdzie jego wkładowi w kulturę i sztukę.
– Wajda był Polską, tak jak Bergman był Szwecją – mówił niemiecki reżyser Volker Schlöndorff. Za granicą twórczość reżysera stała się symbolem Polski, jej historii i współczesnej kultury. Filmoznawca Łukasz Jasina podkreślał, że Wajda mówił o Polsce uniwersalnym językiem, tworząc dzieła, które nie tylko ukazywały polską pamięć historyczną, lecz także poruszały widzów na całym świecie.
Jego filmy prowokowały do myślenia, wzruszały i obalały stereotypy. W „Popiołach” ukazał naiwną wiarę młodych patriotów w napoleoński cud, a jednocześnie rozliczał ich z idealizmu. – Kult „bohaterszczyzny” był dla niego nie do przyjęcia. Bohaterstwo bezsensowne zamienia się w klęskę obciążającą kolejne pokolenia – podkreślał ks. Andrzej Luter.
Andrzej Wajda urodził się 6 marca 1926 r. w Suwałkach, a pierwsze osiem lat życia spędził w tym mieście. Potem rodzina przeprowadziła się do Radomia. Jego ojciec, kapitan Wojska Polskiego, został zamordowany w Katyniu – wydarzenie, które później stało się fundamentem filmu „Katyń”.
Wajda studiował malarstwo w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (1946–1949), by następnie ukończyć reżyserię w Łodzi (1953). Jego filmy, zarówno monumentalne jak „Ziemia obiecana”, jak i kameralne jak „Panny z Wilka” czy „Brzezina”, czerpały z tradycji polskiego malarstwa, od Jacka Malczewskiego po Andrzeja Wróblewskiego, a nawet z dystansem na Jana Matejkę.
– Jeśli chcecie robić filmy, musicie zacząć od próby zrozumienia malarstwa – mówił Wajda studentom Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, inspirując się twórczością Edwarda Hoppera – wspomina Richard Pena, krytyk filmowy.
Po studiach Wajda debiutował w 1955 r. filmem „Pokolenie”, opowiadającym o losach młodych ludzi podczas okupacji hitlerowskiej. Kolejny film, „Kanał” (1956), ukazujący dramat powstania warszawskiego, zdobył Specjalną Nagrodę Jury na festiwalu w Cannes, ex aequo z „Siódmą pieczęcią” Ingmara Bergmana.
W 1958 r. powstał „Popiół i diament”, który do dziś uważany jest za jeden z najważniejszych polskich filmów XX wieku. Postać Maćka Chełmickiego, grana przez Zbigniewa Cybulskiego, stała się symbolem młodego pokolenia i dramatycznych wyborów w czasach powojennych.
W 1959 r. Wajda nakręcił swój pierwszy film w kolorze – „Lotną”, osnuty wokół kampanii wrześniowej 1939 r. Prawdziwe sceny ataku polskiej kawalerii na czołgi nie miały miejsca, ale film ukazywał heroizm i dramatyzm tamtych dni.
„Popioły” (1965) i „Ziemia obiecana” (1974) to filmy, które ugruntowały pozycję Wajdy w światowym kinie. „Popioły” wywołały burzliwą dyskusję w Polsce, a w Cannes zaprezentowały losy Polaków w epoce napoleońskiej. „Ziemia obiecana” zebrała owacje aktorów i reżyserów na całym świecie, a Ingmar Bergman uznał ją za jedno z dziesięciu najważniejszych dzieł filmowych w historii kina.
– Gdyby „Ziemię obiecaną” zrobili Amerykanie lub Włosi, świat znałby ją na pamięć – wspomina Wojciech Pszoniak.
Najważniejsze dzieła Wajdy, „Człowiek z marmuru” (1976) i „Człowiek z żelaza” (1981), pokazały losy pojedynczego człowieka w machinie totalitarnej. Jerzy Radziwiłowicz w podwójnej roli ojca i syna oraz Krystyna Janda jako młoda studentka stały się ikonami filmowej opowieści o Solidarności i walce z opresją.
– Pierwszym miejscem, gdzie pojawiła się kamera, była Stocznia Gdańska. Film był zamówieniem jednego człowieka – Mirosława Wagi, stoczniowca – wspominał Wajda. „Człowiek z żelaza” zdobył Złotą Palmę w Cannes w 1981 r. i stał się symbolem przełomu politycznego w Polsce.
W 1999 r. Wajda przeniósł na ekran „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Film pokazał polskość, tradycje i historię w uniwersalnym ujęciu. – Spotkanie wielkiego narodowego poety z wielkim narodowym reżyserem – pisało „Le Monde”. W rolach głównych wystąpili m.in. Daniel Olbrychski, Bogusław Linda, Marek Kondrat i Grażyna Szapołowska. Muzykę do poloneza skomponował Wojciech Kilar, a zdjęcia wykonał Paweł Edelman.
Wajda wyreżyserował ponad 60 filmów, w tym 40 pełnometrażowych fabuł, dokumenty i spektakle teatralne. Jego inscenizacje teatralne, jak „Biesy” czy „Noc listopadowa”, na zawsze zapisały się w historii polskiego teatru. Był także aktywnym obywatelem, laureatem Kyoto Prize w 1987 r., której środki przeznaczył na powstanie Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie.
Andrzej Wajda zmarł 9 października 2016 r. w wieku 90 lat. Jego filmy uczyły pokoleń Polaków historii, prawdy i odpowiedzialności obywatelskiej. Adam Michnik podkreślał, że uświadamiał pokoleniom dorastającym wśród fałszu tragedię własnej generacji. Roman Polański wspominał Wajdę jako mistrza pracy zespołowej, dążenia do perfekcji i autentyczności.
Reżyser spoczął na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie, pozostawiając dziedzictwo, które wciąż kształtuje kino i kulturę nie tylko w Polsce, lecz w całym świecie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze