We wtorek w Strasburgu, w bezpośrednim sąsiedztwie budynku Parlamentu Europejskiego, odbywają się protesty rolników sprzeciwiających się umowie handlowej Unia Europejska–Mercosur. Demonstracje są reakcją na podpisanie porozumienia, które – zdaniem protestujących – uderza w europejskie rolnictwo.
W sobotę w Asunción przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podpisała umowę z państwami Mercosur. To właśnie ten krok stał się iskrą zapalną dla rolników w wielu krajach UE, którzy obawiają się nieuczciwej konkurencji i zalewu rynku tańszą żywnością spoza Europy.
Przed siedzibą Parlamentu Europejskiego dominują francuscy farmerzy, jednak w Strasburgu pojawili się również rolnicy z Polski, Portugalii, Belgii, Bułgarii, Czech, Niemiec i Grecji. Wspólny postulat jest jeden: zablokowanie umowy z Mercosurem. Protestujący podkreślają, że wciąż istnieje taka możliwość, ponieważ europosłowie mają głosować nad skierowaniem porozumienia do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nie jest jednak jasne, czy w takim przypadku Komisja Europejska wstrzyma wykonywanie umowy.
– Nadal istnieje szansa na zablokowanie umowy Unia Europejska–Mercosur. Na proteście pojawiały się hasła bezpośrednio odnoszące się do Ursuli von der Leyen, którą można nazwać matką tej katastrofy dla polskiego i europejskiego rolnictwa. Jako polscy rolnicy domagamy się dodatkowo, aby polski rząd skierował skargę do TSUE – mówi Krzysztof Olejnik z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.
Równolegle w Parlamencie Europejskim trwa debata nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej. Jego przyjęcie oznaczałoby dymisję całego składu Komisji, jednak wymaga spełnienia surowych warunków: poparcia co najmniej dwóch trzecich głosujących europosłów oraz większości ustawowej. Sprawa bezpośrednio wiąże się z podpisaniem umowy z Mercosurem.
Uzasadnienie wniosku przedstawił europoseł Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki, który po swoim wystąpieniu nie krył, że debata miała wyjątkowo ostry przebieg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze