Reklama

Rząd pracuje nad nowymi standardami dla oddziałów położniczych

Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski zapowiedział, że rząd pracuje nad stworzeniem „bezpiecznej sieci oddziałów położniczych”, w której każda placówka zapewniałaby minimum dwa porody dziennie. Jak podkreślił w wywiadzie dla wtorkowej „Rzeczpospolitej”, taka liczba porodów jest niezbędna, aby personel medyczny utrzymywał swoje umiejętności i mógł zapewnić bezpieczną opiekę pacjentkom.

– Jeżeli mamy jeden poród na trzy dni, to sprawność personelu naturalnie się pogarsza – wskazał Maciejewski. – Nie można wtedy zapewnić bezpieczeństwa i właściwej jakości usług dla kobiety ciężarnej z problemem ginekologicznym.

Wiceminister zaznaczył, że w miejscach, gdzie nie funkcjonują oddziały położnicze, powinny działać poradnie ginekologiczne prowadzące diagnostykę prenatalną i kierujące pacjentki do odpowiednich placówek szpitalnych w trakcie ciąży.

Nowa koncepcja zakłada również wprowadzenie tzw. pokojów narodzin. W przypadkach bardziej skomplikowanych kobiety miałyby być transportowane do ośrodków o wyższej referencyjności, a czas przejazdu z interwencyjnego punktu położniczego nie powinien przekraczać 40 minut. Maciejewski przywołał doświadczenia Norwegii, gdzie od 2016 r. zmniejszono liczbę oddziałów, ale czas transportu kobiet w ciąży nie przekracza tam 90 minut.

Reklama

– Chcemy zaprezentować gotową propozycję w połowie roku i wtedy te zmiany będzie procedować NFZ – dodał wiceminister zdrowia.

Projekt ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa zarówno pacjentkom, jak i personelowi medycznemu, jednocześnie utrzymując wysoką jakość opieki położniczej w całym kraju.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama