Reklama

Sąd odroczył mowę końcową autorów stanu wojennego

20/12/2011 15:54

Do 5 stycznia Sąd Okręgowy odroczył mowę końcową autorów wprowadzenia stanu wojennego. Sędzia Ewa Jethon tłumaczyła dziś, że sprawa jest zawiła, a na jej rozpatrzenie potrzeba 7 dni. Ze względu na okres świąteczny ten okres się wydłuży.

Dziś na sali przemawiali obrońcy byłego szefa MSW generała Czesława Kiszczaka i byłego szefa PZPR generała Stanisława Kani. Solidarnie prosili o uniewinnienie swoich klientów. Prokurator chciał dwóch lat więzienia w zawieszeniu zarówno dla Kiszczaka, jak i dla Jaruzelskiego.

Podczas dzisiejszego posiedzenia sądu Stanisław Kania nie zabrał głosu. Z kolei generał Czesław Kiszczak w ostatnim słowie do sądu stwierdził, że mimo "ostrej propagandy" przez 30 lat nadal ponad połowa Polaków uważa stan wojenny za zasadne. Zdaniem Kiszczaka, w ten sposób władze kraju uchroniły go przed wielowymiarową tragedią i przed typowo polskim "jakoś to będzie". W opinii byłego szefa MSW, gdyby stanu wojennego nie wprowadzono, rzeczywiście "jakoś by było". To "jakoś" oznaczałoby jednak "tysiące nieboszczyków" i kolejną okazję do świętowania krwawej rocznicy - mówił Kiszczak.

Generałowie Kania i Kiszczak odpowiadają za udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym", który na najwyższych szczeblach władzy PRL przygotowywał stan wojenny. W sierpniu z powodu złego stanu zdrowia sąd wyłączył z tego postępowania generała Wojciecha Jaruzelskiego, a jego sprawę zawiesił na rok.

IAR
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama