Toruń zamknął sylwestrową noc bez najczarniejszych scenariuszy. Według szacunków służb miejskich na Starówce, gdzie odbywał się „Sylwester z Polsatem”, bawiło się łącznie około 22–25 tysięcy osób. Mimo dużej frekwencji noc miała przebiec spokojnie, bez ofiar i poważnych strat, a najwięcej interwencji dotyczyło nadużycia alkoholu.
Rzecznik prasowy toruńskiego magistratu Marcin Centkowski przekazał, że w całym kompleksie staromiejskim w trakcie wydarzenia bawiło się około 22 tysięcy osób. Z kolei informacje od służb zabezpieczających imprezę w nocy wskazywały na szacunek bliższy 25 tysiącom uczestników.
W specjalnie wyznaczonej strefie imprezy masowej miało bawić się około 10 tysięcy osób, jednak tłumy gromadziły się także poza nią – w pozostałej części Starówki. Według relacji miejskich służb nie odnotowano większych zdarzeń na terenie samej imprezy, co przy takiej liczbie uczestników uznano za dobry sygnał.
Poza strefą wydarzenia służby częściej reagowały na sytuacje związane z nadużyciem alkoholu. Do miejskiej izby wytrzeźwień w Toruniu trafiły 23 osoby. To właśnie ten typ zgłoszeń miał dominować w policyjno-miejskim bilansie nocy.
W ocenie kujawsko-pomorskiej Straży Pożarnej była to „szczęśliwa sylwestrowa noc” – bez ofiar i bez szczególnych strat w mieniu. W całym regionie straż pożarna interweniowała łącznie około 100 razy, a większość wyjazdów dotyczyła niewielkich pożarów.
Wśród zdarzeń odnotowano pożary śmieci, budynków gospodarskich oraz skrzyni na balkonie. W Radzyniu Chełmińskim po pożarze w kamienicy konieczna była ewakuacja 11 osób, jednak – jak podano – nikt nie ucierpiał.
Choć Starówka przyjęła dziesiątki tysięcy osób, noc sylwestrowa w Toruniu – według zebranych informacji – przebiegła bez poważnych incydentów. Najwięcej pracy miały służby tam, gdzie kończy się zabawa, a zaczynają skutki alkoholu.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze