Na jaw wychodzą nowe materiały dotyczące jednej z najgłośniejszych spraw na polskim rynku kryptowalut. Ujawnione nagrania rozmów Sylwestra Suszka wskazują na poważny konflikt biznesowy i podejrzenia o milionowe nadużycia. Sprawą zajmuje się już prokuratura, a liczba poszkodowanych wciąż rośnie.
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Sylwester Suszek – twórca giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto – rejestrował rozmowy ze swoimi współpracownikami. Jednym z nich był inwestor giełdowy Rafał Zaorski. Dziennik dotarł do jednego z takich nagrań, które ma istotne znaczenie dla sprawy.
Według informacji gazety, Suszek zdecydował się na nagrywanie rozmów, aby zabezpieczyć dowody na ewentualny spór sądowy. Ujawniony materiał pochodzi z 31 grudnia 2020 roku.
Z nagrania wynika, że między biznesmenami doszło do poważnego konfliktu finansowego. Suszek zarzuca Zaorskiemu nieoddanie znacznych środków.
– Wisisz mi tyle kasy, że to jest, k…, nie do opisania – mówi na nagraniu.
W dalszej części rozmowy oskarżenia stają się jeszcze bardziej bezpośrednie:
– Ja ci powiem, Rafał, bo to mnie najbardziej boli. To, że straciłeś, to jedno, ale to, że mnie okradłeś, czyli powiedziałeś w Dubaju, że potrzebujesz i odsyłasz, to jest, k..., kradzież, i dobrze o tym wiesz – podkreśla dalej Suszek.
Redakcja potwierdziła autentyczność nagrań. Materiały te znajdują się również w dyspozycji prokuratury. Rafał Zaorski nie odniósł się do sprawy – nie odpowiedział na próby kontaktu ze strony dziennikarzy.
W tle sprawy pojawiają się także wcześniejsze decyzje biznesowe Suszka. Przed swoim zaginięciem miał on przenieść udziały w BitBay do trzech spółek zarejestrowanych w Dubaju. Wkrótce potem – jak podają media – z giełdy zniknęły dziesiątki milionów złotych.
To właśnie w tym kontekście pojawiają się oskarżenia kierowane wobec Zaorskiego, znanego z dynamicznego i ryzykownego stylu inwestowania.
Sprawa nabiera dodatkowego ciężaru z uwagi na zaginięcie Sylwestra Suszka w marcu 2022 roku. Okoliczności jego zniknięcia do dziś nie zostały wyjaśnione.
Śledztwo w sprawie działalności Zondacrypto prowadzi prokuratura w województwie śląskim. Szacuje się, że problem dotyczy około 30 tysięcy użytkowników, którzy nie mogą odzyskać swoich środków. Łączne straty mogą sięgać co najmniej 350 milionów złotych.
Dodatkowo pojawiają się informacje dotyczące obecnego miejsca pobytu Przemysława Krala. Według doniesień medialnych przebywa on w Izraelu, którego obywatelstwo posiada. To znacząco utrudnia ewentualne działania polskich organów ścigania.
Afera Zondacrypto pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych i złożonych spraw na rynku kryptowalut w Polsce. Nowe nagrania mogą okazać się kluczowe dla wyjaśnienia przepływu środków oraz odpowiedzialności poszczególnych osób. Na ostateczne rozstrzygnięcia przyjdzie jednak jeszcze poczekać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze