Reklama

Terrorysta w wojskowym mundurze zabił 4 francuskich żołnierzy

20/01/2012 16:29

Sekretarz Generalny NATO złożył kondolencje rodzinom francuskich żołnierzy, którzy zginęli w Afganistanie. Rano w piatek napastnik ubrany w mundur afgańskiego wojska otworzył ogień do szkolących go Francuzów. Zabił czterech żołnierzy i ranił 16 innych.

Sam został prawdopodobnie schwytany. Do incydentu doszło w położonej na północ od Kabulu prowincji Kapisa. Tereny te jeszcze do niedawna uważane były za jedne z najbezpieczniejszych w Afganistanie.

Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen, który gości z wizytą w Rydze złożył kondolencje rodzinom zabitych i rannych. Złożył też hołd wszystkim żołnierzom służącym w Afganistanie.

- To smutny dzień dla naszych żołnierzy w Afganistanie i dla Francuzów. Tak tragiczne incydenty są okropne i trafiają na czołówki wiadomości, ale nie zdarzają się często. W rzeczywistości, każdego dnia 130 tysięcy żołnierzy NATO z 50 krajów walczą ramię w ramię i szkolą ponad 300 tysięcy afgańskich żołnierzy. To rodzi wzajemne zaufanie wśród żołnierzy - oświadczył Rasmussen.

Francuski prezydent Nicolas Sarkozy poinformował, że Francja zawiesza działania militarne w Afganistanie. Na miejsce leci też francuski minister obrony. Nicolas Sarkozy nie wykluczył, że Paryż zdecyduje się na wcześniejsze niż planowano wycofanie wojsk z Afganistanu. Koniec misji NATO w tym kraju planowany jest na rok 2014.

Rzecznik talibów poinformował, że nie jest jasne, czy Afgańczyk, który zastrzelił Francuzów działał na zlecenie bojowników. Dodał jednak, że afgański żołnierz, którzy tego dokonał "z pewnością jest świadomy swego czynu".

Od początku misji w Afganistanie zginęło 82 francuskich żołnierzy. Trzy tygodnie temu dwóch francuskich żołnierzy również zostało zastrzelonych przez Afgańczyka w prowincji Kapisa.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Wojciech Cegielski & RTR & NATO/dyd
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama