Przed Sądem Okręgowym w Toruniu rozpoczął się jeden z najbardziej poruszających procesów ostatnich miesięcy. Na ławie oskarżonych zasiadł 21-letni Yomeykert Josue R.-S., obywatel Wenezueli, któremu prokuratura zarzuca brutalne zabójstwo 24-letniej Klaudii K. Do zbrodni miało dojść w nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku. Śledczy twierdzą, że mężczyzna działał ze szczególnym okrucieństwem.
Już od rana przed budynkiem sądu gromadzili się dziennikarze, mieszkańcy miasta oraz przedstawiciele środowisk narodowych. Atmosfera była napięta jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy. Oskarżony został doprowadzony na salę w asyście funkcjonariuszy. Przez większość czasu pozostawał niewzruszony, bez wyraźnych emocji obserwując przebieg postępowania.
Według aktu oskarżenia Yomeykert Josue R.-S. miał zaatakować Klaudię K. nożem, próbując zmusić ją do obcowania płciowego. Prokurator relacjonował przed sądem, że kobieta została przewrócona na ziemię, a następnie wielokrotnie raniona. Wśród obrażeń wymieniono liczne rany kłute twarzy i głowy. Śledczy podkreślają, że obrażenia doprowadziły do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu.
Kobieta po ataku trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Lekarze przez kilkanaście dni walczyli o jej życie. Klaudia K. zmarła 27 czerwca 2025 roku.
Prokuratura twierdzi również, że kiedy ofiara straciła przytomność, oskarżony dopuścił się gwałtu. Mężczyzna nie odpowiada jednak wyłącznie za tę zbrodnię. Śledczy zarzucają mu także wcześniejszy atak na sąsiada, któremu miał grozić nożem i śmiercią. Do tego zdarzenia miało dojść w kwietniu 2025 roku.
Sąd ujawnił podstawowe informacje dotyczące oskarżonego. Yomeykert Josue R.-S. urodził się w 2005 roku w Wenezueli. Nie był wcześniej karany. Podczas rozprawy podał, że jest koszykarzem, choć obecnie pozostaje bez pracy. Przed zatrzymaniem miał pozostawać na utrzymaniu matki. Ma również dziecko.
W trakcie postępowania korzysta z pomocy tłumacza języka hiszpańskiego. Potwierdził też przed sądem, że biegli psychiatrzy uznali go za osobę poczytalną.
Obserwatorzy procesu zwracali uwagę na jego zachowanie podczas odczytywania zarzutów. Oskarżony przez większość czasu siedział nieruchomo i nie reagował na słowa prokuratora ani emocje obecnych na sali osób.
Duże emocje wywołała decyzja sądu o wyłączeniu jawności procesu. Sędzia Grzegorz Waloch argumentował, że pełna jawność mogłaby doprowadzić do zakłócenia porządku i bezpieczeństwa rozprawy. Decyzja spotkała się z niezadowoleniem części obecnych na sali, zwłaszcza przedstawicieli środowisk narodowych.
Tuż po zakończeniu jawnej części posiedzenia doszło do incydentu. W stronę oskarżonego padły okrzyki po hiszpańsku. Jeden z mężczyzn krzyknął: „Najgorsze jest dopiero przed tobą”.
Kolejna rozprawa została wyznaczona na 18 czerwca 2026 roku. Jeśli sąd uzna Yomeykerta Josue R.-S. za winnego zarzucanych mu czynów, może mu grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze