Reklama

Polski wątek „akademii gwałtu”. Akt oskarżenia trafił do sądu

Prokuratura zakończyła śledztwo przeciwko mężczyźnie zatrzymanemu na Lubelszczyźnie po międzynarodowym dochodzeniu dziennikarskim. Oskarżony miał odurzać swoją żonę, wykorzystywać ją seksualnie, rejestrować te czyny i rozpowszechniać nagrania w internecie. Akt oskarżenia trafił do sądu, a mężczyzna pozostaje w tymczasowym areszcie. Śledczy sprawdzają kolejne polskie wątki procederu określanego jako internetowa „akademia gwałtu”.

Zatrzymanie po materiale przekazanym przez CNN

Sprawa rozpoczęła się od wielomiesięcznego śledztwa dziennikarskiego dotyczącego zamkniętych grup internetowych, których użytkownicy mieli wymieniać się materiałami przedstawiającymi seksualne wykorzystywanie nieświadomych kobiet. W sieci publikowano również informacje dotyczące ich odurzania oraz sposobów ukrywania przestępstw.

Wśród użytkowników grupy znajdował się mężczyzna przedstawiany w materiale pod zmienionym imieniem „Piotr”. Miał przekazywać zdjęcia i nagrania swojej żony, a także opisywać, w jaki sposób ukrywa przed nią swoją działalność. Po ustaleniu jego miejsca pobytu zebrane materiały zostały przekazane polskim organom ścigania. 

Reklama

Postępowanie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Radzyniu Podlaskim. Mężczyznę zatrzymano, a 1 kwietnia 2026 roku przedstawiono mu zarzuty dotyczące przestępstw przeciwko wolności seksualnej oraz bezprawnego utrwalania i rozpowszechniania intymnego wizerunku pokrzywdzonej. Sąd zdecydował wówczas o jego tymczasowym aresztowaniu. 

Akt oskarżenia jest już w sądzie

Po kilku miesiącach gromadzenia materiału dowodowego, przesłuchaniach oraz czynnościach prowadzonych z uwzględnieniem ochrony pokrzywdzonej prokuratura zakończyła lubelski wątek postępowania. Akt oskarżenia został skierowany do właściwego sądu pod koniec czerwca.

Reklama

– Mogę potwierdzić, że w tej sprawie zostały przedstawione zarzuty – przekazał prokurator Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Śledczy nie ujawniają szczegółowego opisu czynów zawartego w akcie oskarżenia. Jak wyjaśnił prokurator, ograniczenie informacji wynika z charakteru sprawy oraz wyraźnej prośby pokrzywdzonej, która nie chce, aby naruszano jej prywatność. 

Po upływie pierwszych trzech miesięcy sąd przedłużył tymczasowe aresztowanie oskarżonego o kolejny taki okres. Oznacza to, że będzie oczekiwał na dalsze decyzje procesowe w izolacji. 

Reklama

Śledczy natrafili na kolejne grupy

Podczas badania zabezpieczonych materiałów funkcjonariusze odkryli internetowe kanały i czaty zrzeszające osoby zainteresowane podobnymi treściami. Użytkownicy mieli wymieniać się nagraniami i innymi materiałami mogącymi dokumentować przestępstwa seksualne.

– To proceder nagminny. Przy okazji tej sprawy natrafiliśmy na kanały i czaty w internecie – powiedział prokurator Kozak.

Z ustaleń wynika, że działalność takich grup nie ograniczała się do jednego regionu. Jeden z użytkowników kontaktujących się z dziennikarką po zatrzymaniu mężczyzny z Lubelszczyzny został powiązany z odrębnym postępowaniem prowadzonym w innej części kraju. Prokuratura podkreśla, że każdy wiarygodny materiał wskazujący na możliwość popełnienia przestępstwa jest analizowany przez organy ścigania. 

Reklama

Dwa zatrzymania w Wielkopolsce

Kolejny wątek ujawniono w Wielkopolsce. Informacje dotyczące podejrzanej działalności przekazały polskiej policji służby niemieckie za pośrednictwem Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji.

8 lipca funkcjonariusze zatrzymali 45-letniego mieszkańca powiatu kępińskiego. Tydzień później ujęty został 22-letni mieszkaniec powiatu słupeckiego. Obaj usłyszeli zarzuty, a sąd – na wniosek Prokuratury Rejonowej w Kępnie – zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. 

Reklama

Według informacji przekazanych przez policję mężczyźni mieli odurzać pokrzywdzone, wykorzystywać je seksualnie, rejestrować przestępstwa, a następnie publikować materiały na zamkniętych grupach działających w międzynarodowych komunikatorach. W wielkopolskim postępowaniu występują co najmniej dwie pokrzywdzone kobiety. Ze względu na ich dobro oraz trwające czynności prokuratura nie podaje dalszych szczegółów. 

Ofiary mogą nie wiedzieć o przestępstwie

Szczególnym problemem w tego rodzaju sprawach jest celowe odurzanie pokrzywdzonych. Kobiety mogą nie pamiętać zdarzeń i przez długi czas nie zdawać sobie sprawy, że zostały wykorzystane. Brak świadomości przestępstwa utrudnia szybkie zgłoszenie sprawy oraz zabezpieczenie materiału dowodowego.

Reklama

Lubelska prokuratura apeluje o ostrożność i zgłaszanie każdego przypadku, w którym istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa. Śledczy zaznaczają jednocześnie, że prowadzone postępowania wymagają szczególnej ochrony prywatności pokrzywdzonych. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama