Miał dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, cofnięte uprawnienia i 2,7 promila alkoholu w organizmie, a mimo to wsiadł za kierownicę i doprowadził do kolizji na autostradzie A1. Po głośnym obywatelskim zatrzymaniu sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. 36-letni mężczyzna został zatrzymany i usłyszy zarzuty dotyczące sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
Sprawa niebezpiecznej jazdy po autostradzie A1 koło Woźnik nabiera tempa. Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Częstochowie policjanci zatrzymali 36-letniego mężczyznę podejrzanego o stworzenie zagrożenia dla innych uczestników ruchu. W czwartek miał on zostać przesłuchany i usłyszeć zarzuty.
Śledztwo dotyczy wydarzeń z 18 lipca, kiedy na autostradzie A1 doszło do kolizji. Kierowca, który ją spowodował, został zatrzymany dzięki reakcji innych uczestników ruchu. Świadkowie nie pozwolili mu odjechać i dokonali obywatelskiego zatrzymania.
Jak ustalili policjanci, 37-letni wówczas kierujący znajdował się pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało aż 2,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się również, że mężczyzna miał dwa aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, a starosta pabianicki wcześniej cofnął mu uprawnienia do kierowania.
Początkowo sprawą zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Lublińcu, która nie wystąpiła o tymczasowe aresztowanie kierowcy. Decyzja ta wywołała jednak reakcję Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. Polecił on Prokuratorowi Krajowemu interwencję, a sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.
W konsekwencji podjęto decyzję o odwołaniu zastępcy Prokuratora Rejonowego w Lublińcu, który odpowiadał za nadzór nad pracą prokuratorów pełniących dyżury zdarzeniowe. Dodatkowo wszczęto postępowanie służbowe mające sprawdzić prawidłowość wcześniejszych decyzji procesowych.
36-latek może odpowiadać m.in. za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, niestosowanie się do sądowych zakazów oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grożą mu poważne konsekwencje karne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze