Ponad dwie godziny rozmów za zamkniętymi drzwiami nie wystarczyły, by zakończyć narastający spór wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński spotkał się w czwartek z Mateuszem Morawieckim w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej. Choć przedstawiciele PiS określają rozmowę jako konstruktywną, najważniejszej kwestii nie udało się rozstrzygnąć
Były premier opuścił siedzibę partii około godziny 15. Nie zatrzymał się przed czekającymi dziennikarzami i nie skomentował przebiegu spotkania. Na oficjalne stanowisko partii trzeba było poczekać do komunikatu rzecznika PiS Rafała Bochenka.
Jak przekazał Bochenek, spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim miało konstruktywny przebieg, jednak nie zakończyło się rozwiązaniem sporu, który w ostatnich dniach coraz mocniej dzieli polityków partii.
Rzecznik PiS podkreślił jednocześnie, że wszyscy parlamentarzyści należący do tego środowiska politycznego mają nie tylko takie same prawa, ale również obowiązki. To wyraźny sygnał, że Jarosław Kaczyński nie zamierza na razie wycofywać się z postawionych wcześniej warunków.
Ultimatum prezesa PiS pozostaje więc aktualne. Politycy związani ze stowarzyszeniami działającymi w obrębie szeroko rozumianego środowiska partii mają czas do końca 23 lipca na złożenie odpowiednich deklaracji.
W centrum sporu znajduje się stowarzyszenie „Rozwój Plus”, któremu przewodzi Mateusz Morawiecki. Były premier nie ukrywa, że nie zamierza wybierać pomiędzy działalnością w stowarzyszeniu a pozostaniem w PiS. Chce nadal funkcjonować w obu strukturach.
To stanowisko stoi jednak w sprzeczności z oczekiwaniami Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS zażądał bowiem od członków partii związanych z podobnymi organizacjami, aby zrezygnowali z członkostwa w nich. Termin mija o północy.
Rafał Bochenek po zakończeniu rozmów przypomniał również, że Kaczyński od lat wskazuje na jedność środowisk patriotycznych jako jeden z warunków politycznej skuteczności i przyszłości kraju. W obecnej sytuacji słowa te nabierają jednak szczególnego znaczenia, bo właśnie kwestia jedności stała się jednym z najpoważniejszych punktów napięcia wewnątrz PiS.
Sprawa ma znacznie szerszy wymiar niż osobisty spór dwóch najważniejszych polityków partii. W ubiegły piątek 45 polityków PiS podpisało list skierowany do Jarosława Kaczyńskiego, w którym opowiedzieli się po stronie Mateusza Morawieckiego.
Pokazuje to, że były premier może liczyć na wyraźne zaplecze wewnątrz ugrupowania, a konflikt wokół stowarzyszeń stał się testem układu sił w partii. Kaczyński i Morawiecki spotykali się już wcześniej, jednak także poprzednia rozmowa nie przyniosła rozwiązania.
Czwartkowe spotkanie również zakończyło się bez przełomu. Najważniejsze pytanie pozostaje więc otwarte: co zrobi Mateusz Morawiecki i związani z nim politycy przed upływem wyznaczonego przez prezesa PiS terminu? Do północy sytuacja może jeszcze się zmienić, ale na razie żadna ze stron nie daje sygnału, że jest gotowa do pełnego ustępstwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze