Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości ustalili dziewięcioro nieletnich podejrzewanych o oferowanie w internecie płatnych ataków DDoS. Osoby objęte postępowaniem mają od 12 do 16 lat. Policjanci zabezpieczyli 13 komputerów, dziewięć telefonów komórkowych oraz nośniki danych.
Postępowanie dotyczy przestępstw związanych z wykorzystywaniem systemów komputerowych i sieci teleinformatycznych. Według dotychczasowych ustaleń młode osoby miały działać wspólnie i w porozumieniu, a ich celem było osiągnięcie korzyści majątkowej.
Nieletni mieli uczestniczyć w istotnym zakłócaniu pracy systemów komputerowych i sieci teleinformatycznych oraz utrudnianiu dostępu do danych. Działalność miała polegać na udostępnianiu za opłatą usług umożliwiających przeprowadzenie ataku na wskazany przez klienta cel.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że podejrzewani promowali w internecie narzędzia oraz usługi służące do prowadzenia ataków DDoS. Ogłoszenia miały pojawiać się również na portalach społecznościowych. Najmłodsza osoba powiązana ze sprawą ma 12 lat, a najstarsza 16 lat.
Oferowane rozwiązania określane są między innymi jako „stresery”. Tego rodzaju narzędzia mogą służyć do legalnego sprawdzania odporności własnej infrastruktury informatycznej, jednak wykorzystanie ich bez zgody właściciela systemu do blokowania cudzych stron lub usług stanowi bezprawny cyberatak.
Atak Distributed Denial of Service polega na skierowaniu do serwera, strony internetowej lub usługi ogromnej liczby sztucznie wygenerowanych zapytań. Przeciążony system zaczyna działać wolniej albo przestaje odpowiadać, przez co użytkownicy tracą dostęp do danego serwisu.
Takie działania mogą uderzać zarówno w przedsiębiorstwa i instytucje, jak i w osoby prywatne. Skutkiem mogą być przerwy w sprzedaży i obsłudze klientów, utrata dostępu do danych lub usług, a także straty finansowe i wizerunkowe.
Podczas czynności procesowych funkcjonariusze CBZC zabezpieczyli 13 komputerów, dziewięć telefonów komórkowych oraz nośniki danych. Sprzęt zostanie poddany szczegółowym badaniom, które mają pomóc w ustaleniu skali działalności, sposobu przeprowadzania ataków i liczby potencjalnie poszkodowanych podmiotów.
Cyberpolicja nie podała dotychczas, jakie strony lub systemy były celem ataków ani jakie kwoty miały zostać uzyskane przez osoby objęte postępowaniem. Sprawa ma charakter rozwojowy, dlatego możliwe są kolejne czynności oraz dalsze ustalenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze