Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że "nie śpieszy się" z realizacją swojej inicjatywy stworzenia "riwiery Bliskiego Wschodu" w Strefie Gazy. Ocenił, że podchodzi do tego jako do transakcji nieruchomości, która nie wymagałaby wysłania żołnierzy USA, bo o bezpieczeństwo zadbałby Izrael.
Trump odniósł się do swojego pomysłu przejęcia przez USA kontroli nad Strefą Gazy i budowy tam nadmorskiego kurortu. Jak stwierdził, pytany o tę kwestię podczas spotkania z japońskim premierem Shigeru Ishibą w Białym Domu, inicjatywa została "bardzo dobrze przyjęta."