Poznaniacy, którzy korzystają z uroków Warty, muszą zachować szczególną ostrożność. Na rzece pojawiło się nowe zagrożenie. Chodzi o miłośników skuterów wodnych, za nic mających przepisy w ruchu wodnym. Prują przez wodę z dużą prędkością, stwarzając zagrożenie nie tylko dla siebie samych, ale także dla innych użytkowników rzeki.
- Ja jestem popychany cały czas przez prąd i jeżeli teraz taki pirat wyskoczy mi z prędkością 100 na godzinę, to ja nie zdążę nic zrobić i on też nie. Ja na stalowym statku nie odczuję tego, a po skuterze nie będzie co zbierać - podkreśla Marcin Krześlak, kapitan żeglugi śródlądowej.