Niepełnosprawne cheerleaderki na wózkach z grupy Flex Pomorze chcą polecieć do USA. Wiosną, odbywają się tam mistrzostwa świata w cheerleadingu. Ich start jest możliwy, bo od tego roku funkcjonuje nowa kategoria w konkursie. Brakuje im jednak 180 tys. zł na podróż.
Dziewczynom pomogły trójmiejskie morsy. Każdy kto chciał się wykąpać musiał wpłacić symboliczną sumę na wyjazd cheerleaderek. Ponadto za każdego uczestnika akcji sopockie kąpielisko przekazywało na zbiórkę 50 zł. Akcja to pomysł Pawła Kąkola, radnego z Sopotu. - Od samego początku chciałem spróbować "morsować", ale zawsze były jakieś wymówki. Przeczytałem o potrzebie zbiórki pieniędzy i pomyślałem, że można połączyć przyjemne z pożytecznym - powiedział pomysłodawca.