Reklama

Zagrożenie dla narodowego dziedzictwa

Polski koń arabski – perła narodowego dziedzictwa i marka rozpoznawalna na całym świecie – znika na naszych oczach. Najnowsze dane ze stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie pokazują gwałtowny spadek udziału koni z czysto polskim rodowodem „Pure Polish”. Eksperci alarmują: to już nie kryzys, lecz realne zagrożenie dla ciągłości tej unikatowej hodowli.

Państwowe stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim i Michałowie, nadzorowane przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, przez dekady były symbolem sukcesu polskiej hodowli. To właśnie tam wykształcił się charakterystyczny typ konia arabskiego określany jako Pure Polish – ceniony za urodę, dzielność i rodowód oparty na rodzimych liniach żeńskich. Dziś te fundamenty gwałtownie się kruszą.

Liczby, które niepokoją

Jak wynika z analiz przygotowanych przez Krystynę Chmiel, w sezonie hodowlanym 2025 udział klaczy Pure Polish w stadzie podstawowym Stadniny Koni Janów Podlaski spadł do 16,7 proc. – zaledwie 16 klaczy. Dla porównania, w 2010 roku było to ponad 72 proc. Urodzone źrebięta z obustronnie polskim rodowodem stanowiły w Janowie niespełna 40 proc., podczas gdy piętnaście lat temu – ponad 70 proc.

Reklama

Jeszcze bardziej dramatycznie wygląda sytuacja w Stadninie Koni Michałów. W 2025 roku urodziło się tam tylko 9 źrebiąt Pure Polish, co stanowi 16,07 proc. całego przychówku. Perspektywy na kolejne lata są jeszcze gorsze – polskimi ogierami pokryto zaledwie dwie klacze, czyli 2,67 proc. stada.

– Przy takich wskaźnikach nie można już mówić o odbudowie hodowli. To systemowe wygaszanie polskiego araba – alarmuje prof. Chmiel.

„Luka pokoleniowa” i wyprzedaż młodzieży

Eksperci wskazują na narastającą lukę pokoleniową w stadach matek. Jej przyczyną ma być masowa sprzedaż roczniaczek i dwuletnich klaczy z polskich linii, często trafiających na regularne przetargi. Zdaniem znawców tematu trudno pogodzić takie działania z deklaracjami o ochronie dziedzictwa hodowlanego.

Reklama

– Nie da się odbudować stada, pozbywając się młodzieży z rodów, które stworzyły renomę polskiej hodowli – podkreśla prof. Chmiel.

Było inaczej – i działało

Porównanie z rokiem 2010 pokazuje skalę regresu. Wówczas zarówno Janów, jak i Michałów utrzymywały wysoki udział koni Pure Polish, a umiarkowane dolewy obcej krwi pozwalały zachować unikatowy charakter polskiego araba. To właśnie ta odrębność przyciągała zagranicznych kupców i budowała pozycję polskich stadnin na światowym rynku.

Dziś – jak wskazują krytycy obecnej polityki – stada ulegają „globalizacji”, tracąc to, co było ich największym atutem.

Reklama

Stawka większa niż wyniki finansowe

Problem nie dotyczy wyłącznie hodowli czy wyników aukcyjnych. Chodzi o dziedzictwo kulturowe, budowane od czasów międzywojennych i konsekwentnie rozwijane przez kolejne dekady. Zdaniem ekspertów, jeśli obecny trend się utrzyma, pojęcie Pure Polish może wkrótce pozostać jedynie hasłem z podręczników historii hodowli.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama