W wyniku zamieszek podczas Marszu Niepodległości, który przeszedł ulicami Warszawy rannych zostało ponad 30 osób, w tym 9 funkcjonariuszy. W szpitalach znalazło się 21 osób, dwóch z nich to policjanci. Policja zatrzymała około 180 osób.
Rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski powiedział, że funkcjonariusze cały czas zatrzymują najbardziej agresywne osoby. Warszawscy sędziowie na specjalnych dyżurach będą rozpatrywać sprawy zatrzymanych. Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że rozmawiał już w tej sprawie z szefem MSWiA oraz prokuratorem generalnym. Warszawski Ratusz przystępuje do szacowania strat. Już po pierwszych oględzinach widać, że są spore zniszczenia. Spalono samochody prywatne, a także wóz stacji telewizyjnej TVN. Samochód Polskiego Radia został obrzucony kamieniami. Zniszczony jest bruk, z którego chuligani powyrywali kostkę. Jeszcze zostaną sprawdzone zapisy monitoringu miejskiego, żeby ustalić tożsamość sprawców. Ratusz nie wyklucza wystąpienia do nich o odszkodowanie.