Spór między Adrian Zandberg a Włodzimierz Czarzasty nabrał nowego wymiaru po komentarzach dotyczących reakcji władz na głośną akcję charytatywną wspierającą dzieci chore na raka. Lider Partii Razem zarzucił marszałkowi Sejmu skupianie się na symbolicznych gestach zamiast realnych zmian w systemie ochrony zdrowia.
Internetowa inicjatywa zorganizowana przez popularnego twórcę zgromadziła ogromne zainteresowanie. W trakcie dziewięciodniowej transmisji udało się zebrać ponad 251 milionów złotych na rzecz dzieci zmagających się z chorobami nowotworowymi. W kulminacyjnym momencie wydarzenie śledziło jednocześnie ponad 1,4 miliona widzów, co przełożyło się na rekordowy wynik w skali światowej, jeśli chodzi o zbiórki prowadzone na żywo w internecie.
W reakcji na sukces akcji, marszałek Sejmu zaproponował rozważenie ustanowienia 26 kwietnia jako dnia poświęconego walce z rakiem u dzieci. Podkreślił przy tym, że nie zamierza wykorzystywać inicjatywy w celach politycznych i zadeklarował gotowość wsparcia formalnych działań, jeśli organizatorzy zbiórki podtrzymają swój apel.
Na tę propozycję ostro zareagował Adrian Zandberg. W mediach społecznościowych zasugerował, że działania marszałka mają charakter pozorny i nie rozwiązują realnych problemów systemu ochrony zdrowia. W jego ocenie Polacy potrafią skutecznie organizować pomoc oddolnie, natomiast od polityków oczekiwane są konkretne decyzje, takie jak zwiększenie finansowania służby zdrowia czy skrócenie kolejek do lekarzy.
Zandberg wezwał również Czarzastego do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków, w tym zwołania posiedzenia parlamentu poświęconego zmianom budżetowym w ochronie zdrowia. Jego wypowiedź wpisuje się w szerszą debatę o tym, czy działania symboliczne mogą iść w parze z realnymi reformami systemowymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze