Jedna osoba zmarła, a szesnaście (w tym siedmioro dzieci), trafiło do szpitala wskutek zatrucia tlenkiem węgla w Chorzowie.
Rzecznik śląskiej straży pożarnej Jarosław Wojtasik powiedział, że pomoc wezwali mieszkańcy jednego z bloków, którzy źle się poczuli. Strażacy zbadali stężenie tlenku węgla w powietrzu. Okazało się, że jest ono wyższe od dopuszczalnego. Największe było w kuchni jednego z mieszkań. Przebywająca tam osoba zmarła. Poszkodowani trafili na obserwację do dwóch chorzowskich szpitali.