Reklama

100 dni Prezydenta RP. Czas ciężkiej pracy i wielkiej miłości do Polski

"Każdy dzień z tych 100 dni był dla mnie dniem wielkiej miłości do Polski, do Polek, do Polaków i był realizacją nie tylko hasła z kampanii wyborczej, ale także był dla mnie zobowiązaniem. Powtarzałem przy każdej decyzji: Po pierwsze Polska! Po pierwsze Polacy!" – mówił Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu mińskiego. 

14 listopada minęło 100 dni od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na Prezydenta RP. - Każdy dzień z tych 100 dni był dla mnie dniem wielkiej miłości do Polski, do Polek, do Polaków i był realizacją nie tylko hasła z kampanii wyborczej, ale także był dla mnie zobowiązaniem. Powtarzałem przy każdej decyzji: Po pierwsze Polska! Po pierwsze Polacy! Każdy z tych 100 dni wypełniłem ciężką pracą dla Polaków - mówił Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu mińskiego. 

- Tak powinna wyglądać każda prezydentura i tak będzie wyglądało kolejne 100, 200, 300 i 400 dni mojej prezydentury - zapewnił. Prezydent wskazywał, że obok miłości do Polski, ważna jest pracowitość.

Reklama

13 ustaw

Podpisałem łącznie 70 ustaw, zawetowałem 13 ustaw; statystyka jasno pokazuje, że jest chyba zbyt mało zawetowanych ustaw, żeby nazwać kogoś „wetomatem” - podkreślił prezydent Karol Nawrocki w piątek na spotkaniu w Mińsku Mazowieckim. Zauważył, że w Polsce weto jest jednym z narzędzi tworzenia systemu ustawodawczego.

Nawrocki na spotkaniu z mieszkańcami Mińska Maz., które odbyło się w 100 dni od rozpoczęcia jego prezydentury podkreślił, że jedno ze środowisk politycznych nazwało go w piątek „wetomatem”.

Reklama

- Widocznie są tam pewne problemy ze statystyką, z podstawową matematyką. Zwracam się też do polskich mediów, może uświadomicie temu środowisku politycznemu, że kalkulacje, statystyka i matematyka się tam nie zgadza - dodał 

- Statystyka jasno pokazuje, że mimo tego określenia, jest chyba zbyt mało zawetowanych ustaw, żeby nazwać kogoś wetomatem - ocenił Nawrocki.

Dobre ustawy

Prezydent zaznaczył, że podpisuje dobre ustawy, które są wynikiem kompromisu parlamentarnego różnych środowisk politycznych, „a nie wynikiem zabiegów, albo zmian na ostatni moment w komisjach parlamentarnych”. Jak mówił, szedł do Pałacu Prezydenckiego z przekonaniem, że będzie strażnikiem polskich wartości i dobrobytu. - Nie zamierzam podpisywać tych ustaw, które z jednej strony nie służą Polkom i Polakom, budzą kontrowersje konkretnych grup społecznych, albo nie są wynikiem kompromisu w polskim parlamencie - podkreślił.

Reklama

Prezydent zwrócił uwagę na odmowę podpisania noweli o pomocy obywatelom Ukrainy, argumentując tym, że „800 plus” powinni dostawać tylko Ukraińcy pracujący w Polsce. Jego zdaniem, propozycja ustawy, jaką otrzymał do podpisania, nie uwzględniała głosu najważniejszych kandydatów w wyborach prezydenckich, którzy - jak dodał - także wyrażali pogląd, by to pracujący Ukraińcy dostawali „800 plus”.

- Było to nieuczciwe rozwiązanie wobec Polaków, dlatego je zawetowałem. Rząd się dopasował do moich oczekiwań - zaznaczył Prezydent RP.

Reklama

Nawrocki zauważył, że zgodnie z polskim systemem politycznym „weto jest po prostu jednym z narzędzi tworzenia polskiego systemu ustawodawczego, polskiego systemu prawnego”. - Weto nie jest niczym nadzwyczajnym. U nas naród wybiera prezydenta, a nie Zgromadzenie Narodowe, naród po to wybiera prezydenta, żeby prezydent wetował ustawy, które będą niezgodne z interesem Polaków, a wyjdą z polskiego Sejmu - dodał prezydent.

Jak podkreślił, konsekwentnie zaprasza wszystkich tych, którzy pracują nad ustawami, „żeby w dobrym zwyczaju ci parlamentarzyści, którzy przygotowują polskie ustawy na etapie negocjacji z jego wspaniałymi ministrami, z Kancelarią Prezydenta dyskutowali, czy te zapisy zostaną zaakceptowane przez prezydenta Polski”.

Reklama

- U nas, w Polsce nie żyje się tak jak w wielu krajach europejskich, czy nie funkcjonuje ten system tak jak w wielu krajach europejskich, gdzie prezydenta wybiera Zgromadzenie Narodowe i nie ma on możliwości posłużenia się wetem. Polacy po to wybierają prezydenta w jedynych tak bezpośrednich wyborach, głosując na konkretne osoby, aby ten prezydent reprezentował ich interes, a nie interes jednej, drugiej czy trzeciej partii politycznej - powiedział Nawrocki. 

Wyroki w imieniu RP

Obowiązkiem prezydenta, który jest strażnikiem konstytucji, jest domaganie się tego, aby sędziowie wydawali wyroki w imieniu Rzeczpospolitej i realizowali porządek konstytucyjno-prawny Rzeczpospolitej - powiedział w piątek prezydent Karol Nawrocki.

Reklama

Prezydent mówił w piątek wieczorem podczas spotkania z mieszkańcami Mińska Mazowieckiego, że aktywność głowy państwa to także m.in. „setki odznaczeń państwowych, które trafiają do polskich gmin, starostw, województw".

- To są setki decyzji prezydenta odnoszących się do awansów oficerskich, do awansów generalskich, czasami takie, które mówią o tym, że na awans jest zbyt wcześnie, albo pewne rygory awansu nie zostały zrealizowane przez tych, którzy odpowiadają za swoich żołnierzy, czy za swoich funkcjonariuszy - wskazał Nawrocki.

Reklama

Prezydent Nawrocki nawiązał także do kwestii odmowy nominacji 46 sędziów. W środę prezydent informował o odmowie tych nominacji i zapowiadał, że przez najbliższe pięć lat żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny, nie może liczyć na nominację sędziowską i awans.

- Obowiązkiem prezydenta, który jest strażnikiem konstytucji, i to jest sprawa świeża z tych stu dni, jest także domaganie się tego, aby sędziowie wydawali wyroki w imieniu Rzeczpospolitej i realizowali porządek konstytucyjno-prawny Rzeczpospolitej i aby każdy, kto został nominowany przez prezydenta, czuł się takim samym sędzią, a nie neo i paleosędzią - mówił prezydent do mieszkańców Mińska Mazowieckiego.

Reklama

Jak podkreślił, dlatego w tym tygodniu odmówił nominacji 46 sędziów. - Sąd to nie jest sala sejmowa, a Polska, to jest wielka sprawa, Polska to jest wielka rzecz - dodał prezydent.

- Rządy upadają i powstają, prezydenci przemijają, (...) a polski porządek konstytucyjno-prawny trwać musi i od tego był prezydent przez te sto dni i od tego będzie w kolejnych latach, aby porządek konstytucyjno-prawny trwał - zaznaczył Karol Nawrocki.

Zbyt wiele błędów

Podczas spotkania z mieszkańcami w Mińsku Mazowieckim prezydent wskazał, że w trakcie swoich wizyt zagranicznych podejmuje próbę reaktywacji Grupy Wyszehradzkiej. Dodał, że dla Polski jest też istotna współpraca państw wschodniej flanki NATO i Inicjatywy Trójmorza.

Reklama

- Europa Zachodnia w ostatnim czasie popełniła zbyt wiele błędów, abyśmy pozostawali obojętni. Potrzebujemy takich formatów, które dadzą możliwość i Polsce, i Słowacji, i Czechom, i Węgrom, i państwom skandynawskim, i państwom bałtyckim dzielenia się swoją perspektywą i emocją na arenie międzynarodowej - powiedział prezydent Nawrocki.

- My jesteśmy dumnymi członkami Unii Europejskiej. Chcemy być w Unii Europejskiej, ale nie chcemy w Polsce nielegalnej imigracji. I oto zabiegałem i będę zabiegać - zapewnił. Przypomniał, że wysłał przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen jasne stanowisko, że nie zamierza jako prezydent Polski wdrażać rozwiązań migracyjnych.

Reklama

Prezydent oświadczył też, że nie będzie podpisywał „nadregulacji dotyczących kwestii klimatycznych i Zielonych Ładów i tych wszystkich rzeczy, które często stają się ideologicznym wariactwem Europy Zachodniej”.

Prezydent dodał, że Polska powinna wdrażać rozwiązania unijne, które są dla nas dobre, a to, co jest niekorzystne, nie powinno stawać się naszym prawem.

Prezydent zapowiedział też, że niebawem zostanie powołana Rada do spraw Polaków i Polonii poza granicami Rzeczypospolitej. 

 

 

 

Źródło: PAP / Kancelaria Prezydenta RP
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2025-11-15 11:51:34

    Tak, to ciężka praca tak się drzeć z miłości.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama