Reklama

Amerykańsko-węgierski krok w stronę energetycznej przyszłości

W Budapeszcie podpisano strategiczną umowę między Stanami Zjednoczonymi a Węgrami w dziedzinie cywilnej energetyki jądrowej. Porozumienie ma uczynić Węgry regionalnym centrum małych reaktorów modułowych i zapewnić stabilność cen energii na dekady.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio i węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto podpisali w poniedziałek w Budapeszcie porozumienie dotyczące współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej. Jak poinformował Departament Stanu USA, dokument zapowiada „dziesięciolecia współpracy”, w tym rozwój małych reaktorów modułowych (SMR) i wsparcie w zakresie składowania wypalonego paliwa jądrowego.

Rubio podkreślił, że Stany Zjednoczone chcą wspierać bezpieczeństwo energetyczne swoich sojuszników, korzystając z doświadczenia w dziedzinie innowacyjnej energii jądrowej, opartej na ponad 70 latach globalnego przywództwa USA w zakresie bezpieczeństwa nuklearnego i nierozprzestrzeniania broni atomowej.

Reklama

Minister Szijjarto nazwał porozumienie „strategicznie istotnym” dla utrzymania niskich kosztów energii dla gospodarstw domowych i zapewnienia stabilności cen w perspektywie długoterminowej. – Energia jądrowa jest kluczowym narzędziem polityki energetycznej Węgier – zaznaczył szef węgierskiej dyplomacji.

Rozbudowa elektrowni jądrowej Paks, realizowana obecnie przez rosyjski Rosatom, obejmuje dwa nowe bloki o mocy 1200 MW każdy. Po ukończeniu inwestycji, energia jądrowa ma pokrywać aż 70 proc. zapotrzebowania kraju na prąd.

Reklama

Podczas konferencji Rubio podkreślił również wagę relacji między premierem Viktorem Orbanem a byłym prezydentem USA Donaldem Trumpem, określając je mianem „złotego wieku” w stosunkach węgiersko-amerykańskich. Porozumienie wpisuje się w strategiczne działania Węgier, mające na celu zarówno niezależność energetyczną, jak i długoterminową stabilność sektora energetycznego w regionie.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama