Reklama

Historyczne rozstrzygnięcia na MŚ! Te reprezentacje właśnie spełniły swoje marzenia

Piłkarskie mistrzostwa świata 2026 przyniosły pierwsze naprawdę wielkie emocje związane z walką o fazę pucharową. Po zakończeniu rywalizacji w grupach A, B i C poznaliśmy kolejne reprezentacje, które pozostaną w turnieju. Najwięcej powodów do świętowania mają w Republice Południowej Afryki, Kanadzie oraz Bośni i Hercegowinie. Wszystkie trzy reprezentacje po raz pierwszy w historii zameldowały się w fazie pucharowej mundialu, zapisując jedną z najważniejszych kart w historii swoich futbolowych reprezentacji.

Nie zabrakło również potwierdzenia siły faworytów. Brazylia i Szwajcaria pewnie wygrały swoje grupy, Meksyk zakończył pierwszą fazę turnieju z kompletem dobrych występów, a Lionel Messi świętował 39. urodziny jako najlepszy strzelec mistrzostw.

Meksyk bez problemów, RPA spełnia wielkie marzenie

Przed ostatnią serią spotkań w grupie A tylko Meksyk mógł być spokojny o awans. Współgospodarze turnieju postawili jednak kropkę nad "i", pokonując Czechów 3:0 i kończąc fazę grupową na pierwszym miejscu.

Choć do przerwy na Estadio Azteca utrzymywał się bezbramkowy remis, po zmianie stron gospodarze całkowicie przejęli kontrolę nad wydarzeniami. Zespół Javiera Aguirre z każdą minutą coraz mocniej dominował, a trzy zdobyte bramki najlepiej oddały różnicę klas pomiędzy obiema drużynami. Czesi, którzy grali wyłącznie o zwycięstwo, wraz z upływem czasu tracili zarówno argumenty piłkarskie, jak i wiarę w korzystny rezultat.

Reklama

Jednym z najbardziej wzruszających momentów meczu było pojawienie się na murawie Guillermo Ochoi. Legendarny bramkarz zaliczył 154. występ w reprezentacji Meksyku i po raz szósty znalazł się w kadrze na mundial. Kiedy 40-latek pojawił się na boisku, stadion nagrodził go owacją, a sam zawodnik nie krył wzruszenia.

Znacznie więcej dramaturgii było w Monterrey. Korea Południowa potrzebowała remisu z Republiką Południowej Afryki, aby zapewnić sobie awans, ale faworyt nie potrafił znaleźć sposobu na świetnie zorganizowaną defensywę rywali.

Reklama

Decydujący cios padł w 63. minucie, kiedy Thapelo Maseko precyzyjnym strzałem zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 1:0. Trafienie okazało się bezcenne – nie tylko przesądziło o wygranej, lecz także o historycznym awansie RPA do fazy pucharowej mistrzostw świata.

Dla drużyny prowadzonej przez Hugo Broosa to największy sukces w historii występów na mundialach. W poprzednich trzech startach – w 1998, 2002 i podczas turnieju organizowanego u siebie w 2010 roku – "Bafana Bafana" kończyli rywalizację już po fazie grupowej.

Reklama

– To bardzo emocjonalna chwila. Przyjechaliśmy tutaj z celem wyjścia z grupy i udało się go zrealizować. Po trudnym początku zespół z meczu na mecz wyglądał coraz lepiej. Z Koreą zagraliśmy praktycznie perfekcyjnie pod względem taktycznym – podsumował belgijski szkoleniowiec.

RPA zajęła drugie miejsce w grupie z dorobkiem czterech punktów i już w niedzielę rozpocznie walkę w fazie pucharowej od starcia z Kanadą.

Kanada i Bośnia piszą własną historię

Kanadyjczycy również mają za sobą turniej, który przejdzie do historii ich futbolu. Współgospodarze mundialu rozpoczęli mistrzostwa od remisu z Bośnią i Hercegowiną, zdobywając pierwszy punkt w historii występów na MŚ. Później przyszło efektowne zwycięstwo 6:0 nad Katarem, a mimo porażki 1:2 ze Szwajcarią w ostatniej kolejce udało się wywalczyć upragniony awans.

Reklama

Szwajcarzy rozstrzygnęli spotkanie tuż po przerwie. Najpierw trafił Ruben Vargas, a kilka minut później drugiego gola na tym mundialu zdobył Johan Manzambi. Kanadyjczycy odpowiedzieli jedynie bramką Promise'a Davida.

Siedem punktów pozwoliło Helwetom wygrać grupę, choć oznacza również konieczność kolejnej podróży do Vancouver na mecz 1/16 finału. Do tego czasu będą jednak regenerować siły w swojej bazie w San Diego.

– Uwielbiamy nasze miejsce pobytu. Kilka dni odpoczynku pozwoli nam odpowiednio się przygotować i dopracować detale przed kolejnym spotkaniem – przyznał selekcjoner Murat Yakin.

Reklama

Znacznie krótszy odpoczynek czeka Kanadę. Zespół Jessego Marscha już w niedzielę zmierzy się w Los Angeles z Republiką Południowej Afryki.

– Wiemy, że atmosfera może bardziej sprzyjać rywalom, ale chcemy nadal inspirować kibiców w naszym kraju i pokazać, że ten awans nie był przypadkiem – powiedział amerykański szkoleniowiec.

Awans Kanady oznaczał jednocześnie sukces Bośni i Hercegowiny. Bałkańska reprezentacja zakończyła fazę grupową zwycięstwem 3:1 nad Katarem i z dorobkiem czterech punktów musiała cierpliwie czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach.

Reklama

Kilka godzin później stało się jasne, że bilans Bośniaków będzie wystarczający do awansu z trzeciego miejsca. Porażka Szkocji z Brazylią oraz układ tabel w pozostałych grupach sprawiły, że nikt nie był już w stanie wyprzedzić zespołu Sergeja Barbareza w klasyfikacji drużyn z trzecich miejsc.

– Przyjechaliśmy tutaj jako outsider, ale wierzyliśmy, że możemy zrobić coś wyjątkowego. Dzisiaj wiemy, że właśnie tego dokonaliśmy – mówił selekcjoner Bośni.

To dopiero drugi mundial w historii tej reprezentacji. Po debiucie w 2014 roku Bośniacy po raz pierwszy przebrnęli fazę grupową, co w kraju już określane jest jako największy sukces narodowej drużyny.

Reklama

Na uwagę zasługuje również nowe pokolenie piłkarzy. W meczu z Katarem na listę strzelców wpisali się 18-letni Kerim Alajbegović i 21-letni Ermin Mahmić. Obaj urodzili się poza granicami Bośni i Hercegowiny, co tylko potwierdza rosnące znaczenie zawodników wychowanych w diasporze.

Brazylia zgodnie z planem. Messi świętuje urodziny jako lider klasyfikacji strzelców

W grupie C niespodzianek nie było. Brazylia pewnie pokonała Szkocję 3:0, a dwa gole zdobył Vinicius Junior. Skrzydłowy zrównał się w klasyfikacji strzelców z Erlingiem Haalandem i Kylianem Mbappe – cała trójka ma po cztery trafienia.

Reklama

Jeszcze wyżej pozostaje jednak Lionel Messi. Kapitan reprezentacji Argentyny ma już pięć bramek i w środę świętował 39. urodziny jako najskuteczniejszy piłkarz turnieju.

W bazie mistrzów świata w Kansas City koledzy z reprezentacji przygotowali dla niego tort i urodzinową niespodziankę. Życzenia napłynęły również od żony Antoneli Roccuzzo, klubów, które reprezentował w trakcie kariery – Barcelony, Paris Saint-Germain i Interu Miami – a także od Argentyńskiej Federacji Piłkarskiej oraz prezydenta Javiera Mileia.

Reklama

W drugim meczu tej grupy Maroko pokonało Haiti 4:2. Choć debiutanci po 52 latach przerwy dwukrotnie prowadzili, ostatecznie nie zdołali sprawić sensacji. Mimo odpadnięcia pozostawili jednak po sobie bardzo dobre wrażenie.

W czwartek zakończy się rywalizacja w grupach D, E i F. Na razie awans do fazy pucharowej mają zapewniony jedynie reprezentacje Stanów Zjednoczonych i Niemiec, natomiast Turcja oraz Tunezja zagrają już wyłącznie o honor.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama