Zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa o skierowaniu do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy wciąż pozostaje na etapie deklaracji politycznej. Jak przyznał w środę ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO Matthew Whitaker, administracja nie wypracowała jeszcze szczegółów dotyczących realizacji tej zapowiedzi. Jednocześnie zapewnił, że Biały Dom pozostaje zaangażowany w bezpieczeństwo Polski i wschodniej flanki Sojuszu.
Whitaker odniósł się do sprawy podczas rozmowy z dziennikarzami po spotkaniu Donalda Trumpa z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem w Białym Domu. Pytany o to, czy wiadomo już, jak w praktyce miałoby wyglądać zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, odpowiedział, że na tym etapie nie zapadły żadne konkretne decyzje.
Ambasador podkreślił, że rozmowy dotyczące przyszłego rozmieszczenia sił są prowadzone wspólnie z sojusznikami NATO i wpisują się w szerszy przegląd amerykańskiej strategii wojskowej. Przypomniał również o zapowiadanym przez sekretarza obrony Pete'a Hegsetha sześciomiesięcznym przeglądzie obecności wojsk USA.
– To wszystko jest elementem tego procesu. Dzisiaj nie mam żadnych nowych informacji do przekazania. A nawet gdybym je miał, to i tak bym ich nie ujawnił – powiedział Whitaker z uśmiechem.
Dopytywany o to, czy deklaracja Donalda Trumpa pozostaje aktualna, zaznaczył, że prezydent jasno określił swoje intencje, jednak sposób i termin ich realizacji nie zostały jeszcze ustalone.
– Prezydent wyraził swoją wolę. Natomiast odpowiedź na pytania „jak” i „kiedy” nadal wymaga dopracowania – zaznaczył ambasador.
Podczas rozmowy pojawił się również temat relacji USA z sojusznikami, wobec których Donald Trump w ostatnim czasie kierował krytyczne uwagi dotyczące niewystarczających wydatków na obronność. Whitaker został zapytany, czy w tej sytuacji Polska i państwa bałtyckie mogą nadal liczyć na pełne zaangażowanie Stanów Zjednoczonych.
Odpowiedział twierdząco, wskazując, że prezydent wielokrotnie podkreślał swoje poparcie dla krajów, które konsekwentnie inwestują w bezpieczeństwo.
– Polska, państwa bałtyckie, Niemcy i inni sojusznicy zwiększający nakłady na obronność doskonale wiedzą, jakie jest stanowisko prezydenta – powiedział Whitaker.
Jak dodał, Stany Zjednoczone oczekują, że wszyscy członkowie NATO będą stopniowo zbliżać poziom swoich wydatków obronnych do amerykańskiego. Zapewnił jednocześnie, że codzienna działalność Sojuszu pozostaje skoncentrowana na odstraszaniu potencjalnych przeciwników i obronie każdego fragmentu terytorium państw członkowskich.
Ambasador został zapytany także o przyszłość amerykańskiej obecności wojskowej na Litwie. Odpowiadając, podkreślił, że relacje Waszyngtonu z Wilnem pozostają bardzo dobre, a administracja USA nie planuje podejmowania pochopnych decyzji dotyczących rozmieszczenia swoich sił.
Jak zaznaczył, Stany Zjednoczone stale analizują sytuację bezpieczeństwa i dostosowują swoje działania do zmieniających się zagrożeń.
– Nie wykonujemy gwałtownych ruchów. Nieustannie oceniamy poziom zagrożeń i dbamy o to, by zarówno Stany Zjednoczone, jak i nasi sojusznicy byli przygotowani do skutecznego odstraszania i obrony – podsumował Matthew Whitaker.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze