Niepokojące zgłoszenie postawiło na nogi służby w Ozorkowie. Dziecko, które przyszło na świat w domowych warunkach, wymagało natychmiastowej pomocy medycznej. Po badaniach lekarze przekazali informacje, które uruchomiły działania opieki społecznej i sądu rodzinnego.
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się na początku lipca w Ozorkowie w województwie łódzkim. 1 lipca 36-letnia kobieta urodziła dziecko w domu. Po porodzie jej partner wezwał pomoc, a zespół ratownictwa medycznego przewiózł matkę i noworodka do szpitala powiatowego w Zgierzu.
Podczas badań lekarze stwierdzili, że chłopiec miał w organizmie ponad promil alkoholu. Noworodek został objęty specjalistyczną opieką na oddziale neonatologii.
– Dziecko przebywało na naszym oddziale przez pięć dni. W chwili przyjęcia miało ponad promil alkoholu, jednak poziom ten był już w fazie spadkowej – przekazał dyrektor szpitala w Zgierzu Miłosz Dobrogowski.
Stan zdrowia chłopca pozwolił na dalszy transport do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Lekarze ocenili jego stan ogólny jako dobry.
Po przyjęciu dziecka do szpitala placówka poinformowała o sytuacji Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Ozorkowie. Z ustaleń lokalnych władz wynika, że matka noworodka w momencie interwencji również znajdowała się pod wpływem alkoholu – miała mieć ponad 1,6 promila.
Burmistrz Ozorkowa Jacek Socha poinformował, że kobieta była wcześniej znana służbom społecznym. Jej sytuacja była monitorowana, a informacje dotyczące rodziny trafiały do sądu oraz prokuratury.
– Opieka społeczna na bieżąco przekazywała informacje odpowiednim instytucjom. Sąd rodzinny 10 lipca zdecydował o pozbawieniu kobiety praw rodzicielskich – poinformował burmistrz.
Jak ustalono, nie była to pierwsza interwencja dotycząca tej rodziny. Kobieta wcześniej urodziła troje dzieci, które decyzją sądu zostały umieszczone w rodzinach zastępczych.
MOPS w Ozorkowie przekazał, że 36-latka wielokrotnie była kierowana na terapię związaną z problemem alkoholowym. Jej sytuacja pozostawała pod obserwacją instytucji zajmujących się pomocą rodzinom oraz ochroną praw dzieci.
Wcześniej sąd miał również zwrócić się do lokalnych placówek medycznych o szczególną uwagę w przypadku zgłoszenia się kobiety w ciąży, aby możliwe było szybkie powiadomienie odpowiednich służb.
Obecnie chłopiec pozostaje pod opieką lekarzy. Sprawą zajmują się instytucje odpowiedzialne za ochronę dzieci i wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia.
Decyzja sądu oznacza, że matka straciła prawa rodzicielskie wobec nowo narodzonego syna. Kolejne kroki dotyczące przyszłości dziecka zostaną podjęte po analizie jego sytuacji i zapewnieniu mu odpowiednich warunków opieki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze