Dzień i noc pilnują najważniejszych osób w państwie, muszą być zawsze w pełnej gotowości, ale zwyczajnie jest ich za mało. Funkcjonariuszy do ochrony najważniejszych osób w państwie jest o 400 mniej od wymaganej liczby, a Biuro Ochrony Rządu na razie nikogo nie zatrudnia.
- Jak ktoś pójdzie na urlop, to ktoś inny musi za niego pracować. W okresie urlopowym jest jeszcze gorsza sytuacja. Ten okres wakacyjno urlopowy jest makabrą - przyznaje anonimowo jeden z oficerów Biura Ochrony Rządu.