„W piątek zobaczyliśmy po raz pierwszy od zatrzymania ks. Michała Olszewskiego. przygnębiający był to widok. Ksiądz cieniem jest dawnego siebie” - powiedział podczas Apelu Jasnogórskiego bp Antoni Długosz.
Potwornie wychudzony, blady, wycieńczony jakby przeszedł jakąś chorobę. Skuty w zespolone kajdanki, przewożony był jak najgorszy przestępca. Poruszony tłumem ludzi dobrej woli, którzy rzucali pod jego nogi kwiaty, błogosławił zebranym z uśmiechem — relacjonował hierarcha.