Zmiana nazwy lotniska z Centralnego Portu Komunikacyjnego na Port Polska to wykreowane działanie, za którym nie idą konkrety – powiedział PAP poseł PiS i były pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała. Według niego obowiązuje stara nazwa, bo pojawia się w regulacjach prawnych dot. budowy lotniska.
Zmiana nazwy lotniska z Centralnego Portu Komunikacyjnego na Port Polska to wykreowane działanie, za którym nie idą konkrety – powiedział PAP poseł PiS i były pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała. Według niego obowiązuje stara nazwa, bo pojawia się w regulacjach prawnych dot. budowy lotniska.
Gadamy, nie robimy
W piątek premier Donald Tusk poinformował, że Port Polska będzie nową nazwą Centralnego Portu Komunikacyjnego. „Nie będziemy więcej używali nazwy, którą nasi poprzednicy zhańbili. Nie chcę, żeby te złe skojarzenia, te fatalne fakty związane z tą inwestycją ciągnęły się za nami także w wymiarze symbolicznym. I dlatego to jest chyba stosowny moment, żeby dzisiaj uroczyście ogłosić, że lotnisko, największe lotnisko w tej części Europy, hub, centrum handlowe, żeby to wielkie przedsięwzięcie nazwać »Port Polska« – powiedział.
Ogłoszona przez szefa rządu zmiana nazwy wywołała liczne komentarze, zwłaszcza po stronie opozycji. Według byłego pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego w latach 2019–2023 Marcina Horały jest to działanie wykreowane, za którym nie idą żadne fakty ani konkrety.
„Nazwa Centralny Port Komunikacyjny nadal obowiązuje, ponieważ jest we wszystkich przepisach, które określają zasady przygotowania i realizacji lotniska” – powiedział PAP. Zwrócił też uwagę, że „nie ma spółki Port Polska, a strona www. Portu Polska nadal ma adres http://CPK.pl”. Dodał, że wykreowanie nowej nazwy to „bezsensowny koszt, zwłaszcza że stara była już dobrze znana i kojarzyła się z Polską”.
CPK był, jest i będzie
Zgodnie z obowiązującą ustawą, nadal istnieje spółka CPK oraz nazwa inwestycji.
"Co to są za nieudacznicy. Nie tylko nie umieją budować CPK. Nie umieją nawet zmienić mu nazwy. A cała ta zmiana w ogóle bez sensu." - skomentował Marcin Horała na platformie X.
Z kolei Mikołaj Wild, przewodniczący rady nadzorczej oraz prezes spółki CPK w latach 2019–2024, a obecnie członek prezydenckiej Rady do spraw Strategicznych Projektów Rozwojowych, we wpisie na Platformie X zwrócił uwagę, że nazwa CPK wynika z Ustawy, której rząd bez współpracy z prezydentem nie zmieni. Według niego dotyczy to również samej nazwy spółki CPK wymienionej np. w ustawie o zasadach zarządzania mieniem państwowym, a „plan generalny Lotniska CPK jest zatwierdzony przez Ministerstwo Infrastruktury dla Portu Solidarność”.
Zdaniem Michała Czarnika wiceprezes Stowarzyszenia "Tak dla CPK", żadnej zmiany nazwy CPK nie będzie.
"Wynika ona z przepisów obowiązującej ustawy, której Donald Tusk nie jest w stanie zmienić" - poinformował we wpisie na platformie X.
Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy, a w ramach tego projektu na obszarze ok. 3 000 hektarów zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność.
W ramach inwestycji ma powstać m.in. centralne lotnisko zlokalizowane pomiędzy Warszawą i Łodzią oraz system Kolei Dużych Prędkości. Nowy port lotniczy ma być przystosowany początkowo do obsługi 34 mln pasażerów rocznie i zaprojektowany w taki sposób, aby w perspektywie długoterminowej mógł być elastycznie rozbudowywany zgodnie z potrzebami i prognozami rozwoju rynku.
Według przyjętego harmonogramu budowa lotniska na terenie gmin: Baranów, Wiskitki i Teresin ma rozpocząć się w 2026 r. W 2031 r. port lotniczy ma uzyskać niezbędne certyfikacje, a w 2032 r. ma zostać oddany do użytku wraz z pierwszym odcinkiem KDP w Polsce: Warszawa – CPK – Łódź. Szacowany koszt inwestycji do 2032 r. wynosi 131,7 mld zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze