Reklama

Dziennikarz z tezą, polityk z argumentami

Dziennikarz próbował ustawić rozmowę gotową opowieścią o „uciekającym ministrze”. Zamiast tego otrzymał serię kontrpytań, które całkowicie rozbroiły jego narrację. Bogucki zdominował tę wymianę zdań od pierwszych sekund.

Dziennikarz podczas konferencji prasowej zadał Zbigniewowi Boguckiemu pytanie o Zbigniewa Ziobrę, w którym nakreślił wyraźną narrację i tezę. 

Mamy polityka, który był ministrem sprawiedliwości. Ten minister sprawiedliwości przebywa teraz w innym kraju, nie chce dać się przesłuchać w Polsce, proponuje inną formę, choćby przy udziale służb konsularnych. Czy to właściwy sposób by odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości? - padło z ust dziennikarza. 

Bogucki punktuje

Bogucki błyskawicznie przejął inicjatywę, odpowiadając dziennikarzowi serią pytań.

Reklama

Czy właściwym sposobem jest siłowe przejmowanie prokuratury, czy właściwym sposobem jest przejmowanie mediów publicznych, czy właściwym sposobem jest kwestionowanie statusu sędziów, którzy zostali mianowani przez kolejnych prezydentów Rzeczypospolitej- pytał.

Bogucki konsekwentnie wskazywał na działania państwa, podważające wymiar sprawiedliwości.

Czy właściwym sposobem są ataki na Sąd Najwyższy, pozbawianie wynagrodzenia sędziów TK, kierowanie pism zastraszających sędziów NSA - kontynuował. 

To lista faktów z ostatnich miesięcy, której prowadzący najwyraźniej nie zamierzał poruszyć.

Reklama

Mamy do czynienia z głęboko posuniętą patologią władzy w zakresie wymiaru sprawiedliwości. I nawet obserwatorzy, którzy byli krytyczni wobec niektórych działań rządów PiS — osoby z doświadczeniem i tytułami naukowymi — mówią dziś, że w tych okolicznościach pan minister Ziobro na uczciwy proces liczyć nie może - podkreślił Bogucki.

Przejście do Obajtka — i kolejny cios w tezę dziennikarza

Bogucki nawiązał do sprawy Daniela Obajtka. W tym wypadku także kontrolował narrację. 

Człowiek ten dziś jest ścigany… tylko tak się składa, że wtedy, kiedy pan prezes Obajtek był prezesem Orlenu, Orlen przynosił gigantyczne, wielomiliardowe zyski, a po roku rządów obecnej ekipy wyparowało — jeśli chodzi o zyski Orlenu — jeśli dobrze pamiętam 20 miliardów złotych - zauważył.

Reklama

Puenta Boguckiego

Na koniec Bogucki posługuje się retoryką premiera Tuska — co stanowi ironię, ale i wyraźny punkt ciężkości:

Gdybym posługiwał się językiem pana premiera Tuska, to bym zapytał: panie premierze Tusk, kto te pieniądze ukradł?

 


 

Źródło: Facebook Aktualizacja: 08/12/2025 09:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama